• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 08 październik 2015 09:41

Susza dała w kość

Napisał

Ze skutkami tegorocznej suszy zmagają się rolnicy w całym kraju. O sytuacji na terenie gminy Augustów rozmawialiśmy z paniami: Krystyną Fidorow i Anną Raczyńską z Urzędu Gminy Augustów, gdzie wnioski rolników starających się o pomoc finansową formalnie przyjmowano do 30 września, w praktyce do samego końca prac komisji, która szacowała straty.

"Mamy do czynienia z suszą meteorologiczną, glebową oraz rolniczą, która w skrajnych przypadkach może prowadzić do całkowitej utraty plonów. Deficyt wody w roku bieżącym był średnio o ok. 270% wyższy niż w wieloleciu"– czytamy alarmujące komentarze na stronie www.minrol.gov.pl.

– To prawda – potwierdzają nasze rozmówczynie – która przełożyła się na ilość wniosków. Obecnie w rejestrze mamy ich 661. Liczba ta wskazuje na około 50% rolników z terenu gminy. W zasadzie taki wniosek mógł zgłosić prawie każdy rolnik, jeśli weźmiemy pod uwagę straty – mówi pani Krystyna Fiodorow. – Najbardziej ucierpiały uprawy polowe, łąki i kukurydza, nie szacowaliśmy zbóż ozimych, ale stanowiły najmniejszy problem. Przeprowadzono kontrole i choć nie każde gospodarstwo odwiedziliśmy, wystarczyło obejrzeć pola. Najgorsze były dwa tygodnie, kiedy wysłaliśmy rolnikom sms-a z informacją o ostatecznym terminie. Wtedy nastąpiła lawina wniosków. Praca trwała do późnych godzin nocnych. W chwili obecnej protokoły są już wypisane a oryginały i kopie dotarły do właściwych placówek. Trwa końcowe sprawdzanie, czy gdzieś nie wkradł się jakiś błąd – dodaje pani Anna Raczyńska. Co dalej? Kwota, na jaką będą mogli liczyć poszkodowani zależy od wielu czynników. Kopie części wniosków trafiły do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. W ich przypadku najważniejszy jest sam proces strat ilość hektarów uszkodzonych przez suszę. Nie wiadomo jeszcze jak sytuacja będzie wyglądać po podliczeniu, bowiem mowa o naprawdę znacznych obszarach. Oficjalna informacja podawała sumę od 200 do 400 zł za hektar. Pani Raczyńska przyznaje, że może być niższa, a kwota 200 zł na pewno nie pokryje kosztów "odsiania" pola. Najwyższe stawki dotyczą gospodarstw ubezpieczonych, tymczasem na naszych terenach prawie ich nie ma. Kwota strat została wyliczona w protokole i wiąże się z możliwością uzyskania kredytu preferencyjnego. Oryginały wniosków jakie trafiły do wojewody i zostaną przez niego potwierdzone, będą uprawniać do ubiegania się o kredyt w banku.

Pozostaje jedynie czekać na ostateczne wyniki, ale pewne jest jedno. Tegoroczna susza dotknęła prawie każdego posiadacza ziemi uprawnej.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot