• 1
  • 2
  • 3
  • 4
poniedziałek, 07 grudzień 2015 19:38

"Nie wyście go budowali"

Napisane przez AS

Od pewnego czasu w całym kraju narasta coraz większy społeczny protest przeciwko likwidacji i wygaszaniu placówek oświatowych. Można odnieść wrażenie, iż mieszkańcy gmin, widząc jak topnieje ich wspólny majątek komunalny, stawiają sobie za punkt honoru ocalenie przyszłym pokoleniom tego, co wydaje im się niezwykle istotne z punktu widzenia rozwoju społecznego.

O ile niekiedy udaje się samorządowcom sprywatyzować część zadań własnych, (które to z założenia powinny być realizowane przez włodarzy dla dobra wspólnego, bez wpisanego w każde prywatne przedsięwzięcie zysku), o tyle pogodzeni ze zwiększonymi kosztami usług komunalnych mieszkańcy w przypadku szkół stawiają twardy opór. Do historii przeszła już heroiczna i skuteczna obrona jednej z trójmiejskich placówek, której teren, jak twierdzili protestujący, ktoś sobie upatrzył. Równie ostry sprzeciw wzbudziły ostatnio plany wyprowadzenia dzieci z położonego na gdańskiej starówce Pałacu Młodzieży i w niczym nie pomagały zapewnienia magistrackich urzędników, że zajęcia będą kontynuowane w innych placówkach. "Nie wyście go budowali", "Młodzież przyszłością narodu", "To nasz drugi dom", "Reorganizację zacznijcie od siebie", "Nie oddamy"- takimi hasłami protestujący wzmacniali skuteczność swoich racji.

Może się jednak wkrótce okazać, że takie arbitralne decyzje władz samorządowych zostaną przykładnie ukarane. Otóż gdańscy politycy Prawa i Sprawiedliwości postanowili jasno określić się w sprawie i przeprowadzić referendum, mające na celu odwołanie prezydenta miasta. Jednym z głównych argumentów za odwołaniem ma być sądowy wyrok, który wykazał bezprawne przekazanie w prywatne ręce szkoły w Kokoszkach. Czy cała akcja będzie tylko polityczną rozgrywką z bliskim Platformie Obywatelskiej włodarzem, czy też rzeczywistym sygnałem zmian, pokaże najbliższa przyszłość.

Niestety, w przypadku Augustowa wygląda na to, iż takiego sygnału zmian nie będzie. Najprawdopodobniej lokalni przedstawiciele partii dzierżącej władzę wyczerpali już całą energię na obronę publicznego szpitala i szkoły w Monkiniach. W związku z czym na próbę ocalenia placówki przy ulicy Młyńskiej, sił im może zabraknąć nie mówiąc już o samym politycznym celu. Choć z drugiej strony, grubo ponad pięć tysięcy osób, które podpisały petycję o zachowanie budynku stanowi na tyle duży elektorat, że politycy mimo wygranych wyborów, powinni rozważyć zasadność milczącej obojętności.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

August
McDonald's
Opał klasy PREMIUM
Foto Bajka - Lustra
MIRAD - Bar przy kominku

Najnowsze komentarze