• 1
  • 2
środa, 11 maj 2016 11:47

Rwanie bzu

Napisała

Bez, a właściwie lilak pospolity, kwitnie obficie już od początku maja. Jego mocny, wręcz odurzający zapach przyprawiający nieraz o ból głowy jest jednym z najintensywniejszych wiosennych zapachów.

Niegdyś bujne kiście fioletowych bądź białych kwiatów wstawiano do wazonów, z których aromat rozchodził się po całym domu. Dziś rzadko kto przynosi bukiety bzu do pokoju, woląc raczej upajać się jego wonią podczas spacerów lub w ogrodzie.

W zapomnienie odchodzą również związane z lilakiem zwyczaje. To w kwiatach bzu dziewczęta szukały szczęścia w miłości. Wróżyło je znalezienie wśród licznych drobnych kwiatków takiego o pięciu płatkach. Aby szczęście trwało, trzeba było kwiatek połknąć. Wierzono także, że przemycie twarzy w rosie strząśniętej z bzowego krzewu, pozwoli zachować urodę.

Po kolor lila sięgali także panowie. Kawaler, który chciał okazać, że nie jest już do wzięcia, wkładał kwiat bzu w butonierkę. Przesłanie zaś wiązanki z kwiatów lilaka narzeczonej oznaczało dyskretne zerwanie.

Jak daleko odbiegło się od tego typu wierzeń, świadczy choćby fakt, że bez często pojawia się obecnie w bukietach ślubnych. Trzymającej go pannie młodej raczej nie przychodzi na myśl obawa, że z racji doboru kwiatów pan młody zostawi ją przy ołtarzu. Niemniej, mimo że na lilak patrzymy z większym dystansem niż kiedyś, to wciąż popularny krzew ozdobny cieszący oko i zmysł powonienia.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.