• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 07 lipiec 2016 13:22

"Gościu, siądź pod mym liściem a odpocznij sobie..."

Napisane przez IT

Wystarczy przejść się w słoneczny dzień do parku przy Rynku Zygmunta Augusta w Augustowie by zanurzyć się w słodkim, miodowym zapachu rosnących tam lip. To piękne, rozłożyste drzewo bez wątpienia kojarzy się z początkiem lata, a pierwszy wakacyjny miesiąc zawdzięcza swą nazwę nie bez powodu właśnie lipie.

Na początku lipca lipy pachną najbardziej, a miodowo-waniliowy zapach, dla niektórych najpiękniejszy na świecie, przyprawia o zawrót głowy. Jeszcze kilkanaście lat temu w koronie kwitnących lip roiło się od pszczół zbierających nektar kwiatowy. Dziś, by usłyszeć jakiego "szumu" potrafią narobić te pracowite owady, trzeba wybrać się na wieś, gdzie lipy nadal królują.

To właśnie wieś jest od wieków kojarzona z lipowym drzewem, które uważano za sprzyjające ludziom. Przy niemal każdym domu rosła rozłożysta lipa dająca cień całej chacie, mająca chronić przed piorunami. Niektórzy wierzyli, że sen w cieniu tego drzewa zapewnia prorocze sny, a gałązki wetknięte za święty obraz miały przynosić spokój do domu. Zwyczajem naszych przodków było też sadzenie lipy, gdy urodziła się córka.

Z drzewa lipowego chłopi robili kołyski, o czym pisała Maria Konopnicka: "Kołysz mi się kołysz, kołysko lipowa! Niechaj cię, Jasieńcu Pan Jezus zachowa!". Być może dlatego, że lipa była symbolem kobiecości lub po prostu nadawała się najbardziej do tego celu. Do tej pory z miękkiego i łatwego w obróbce drewna lipowego wykonuje się rzeźby lub instrumenty muzyczne, a dawniej powstawały z łyka lipowego buty.

Lipa jest ceniona także ze względu na swe właściwości lecznicze – herbatkę z suszonych kwiatów lipowych stosowały na przeziębienie nasze babcie. Szerokie zastosowanie ma także w kuchni. Ze świeżych, młodych liści lipowych można przygotować sałatkę a w niektórych regionach Polski z lipy (podobnie jak z brzozy) upuszcza się sok. Najbardziej popularny jest chyba miód lipowy, który dobrze smakuje solo, ale jest też doskonałym dodatkiem do potraw i wypieków.

Skąd wzięło się dla tego pięknego drzewa określenie: "Ale lipa", oznaczające coś źle wykonanego, będącego namiastką czegoś lepszego? Być może źródła należy upatrywać w nazywanym tak (z języka rosyjskiego) naparze z suchych liści lipy jako namiastki prawdziwej herbaty przez dziewiętnastowiecznych mieszkańców Warszawy. Przetrwało to określenie do naszych czasów, upowszechniło się i zupełnie niesłusznie lipa stała się symbolem bylejakości.

Powróćmy zatem do czasów, gdy lipa była otaczana szacunkiem i podążając za słowami najsłynniejszej fraszki Jan Kochanowskiego zapraszamy do odpoczynku w cieniu lipy.

Więcej w tej kategorii: « Na jagody Haftem malowane »

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot