• 1
  • 2
  • 3
  • 4
poniedziałek, 12 czerwiec 2017 09:24

Błędy Bardotki czyli kilka słów o fotostarzeniu

Napisane przez EL
Źródło zdjęcia: Pixabay Źródło zdjęcia: Pixabay

Kto z nas nie kojarzy pięknej Brigitte Bardot, aktorki uznanej za sex bombę w latach 50tych i 60tych ubiegłego wieku. Kobieta o nie dość że niezwykłej, to niebanalnej urodzie, wprowadziła szereg mód; wiele zapatrzonych w nią dziewcząt ślepo naśladowało jej strój, makijaż i ... pięknie opaloną skórę. Brgitte uwielbiała się opalać.

Skóra "muśnięta" przez słońce zazwyczaj wygląda rzeczywiście dużo lepiej, znikają zaskórniki (pryszcze), wydaje się gładsza, bardziej wyrazista.

Kto spojrzy na dzisiejsze zdjęcia Bardotki, dostrzec może jednak, że piękno to ma bardzo "krótkie nogi", ucieka zbyt prędko, pozostawiając na skórze zmarszczki, bruzdy, zabierając jej gładkość i elastyczność. Dlaczego tak się dzieje?

Docierające do nas wraz ze słonecznym ciepłem promieniowanie ultrafioletowe (zarówno UVA jak UVB) wywołuje w skórze szereg reakcji, odpowiedzialnych za ten proces. Uważa się że na największy wpływ na proces tzw. fotostarzenia (czyli przyspieszonego starzenia skóry na skutek nadmiernej ekspozycji na promieniowanie słoneczne) ma promieniowanie UVA.

Jednym z podstawowych,, negatywnych zjawisk, wywoływanych przez UV jest tzw. elastoza, która objawia się nagromadzeniem w skórze właściwej zdegenerowanych włókien elastynowych. (Jak sama nazwa wskazuje, są one odpowiedzialne - wraz z włóknami kolagenowymi - za elastyczność naszej skóry). Wartym zaznaczenia jest fakt, iż elastoza nigdy nie występuje w skórze chronionej przed ekspozycją na promieniowanie UV - nawet u osób starszych!

UVA niszczy również włókna kolagenowe, degraduje je i zmniejsza ich ilość. Tylko piętnastominutowa ekspozycja na słońce bez odpowiedniej ochrony skutkuje aż 72-godzinową nadaktywnością enzymów za to odpowiedzialnych!

Promieniowanie UV niszczy również drobne naczynia krwionośne w skórze. Skutek tego może być różny. Naczynia albo zanikają, albo zarasta ich światło, albo ulegają trwałemu poszerzeniu. Takie poszerzone naczynia (tzw. teleangiektazje) widoczne są w postaci "czerwonej bądź fioletowej siateczki" na skórze. Nie wygląda to z pewnością estetycznie i nie odejmuje lat nikomu...

W wyniku opalania, powstają również na skórze tzw. przebarwienia, które owszem, są dość powierzchowne i nietrudno je usunąć stosując choćby kurację kwasami owocowymi, jednak z tym trzeba czekać aż do jesieni. Nie zaleca się bowiem stosowania takich kuracji latem.

Kolejnym, prawdopodobnie najistotniejszym powodem szybkiego starzenia się skóry w odpowiedzi na słońce jest to, że promieniowanie UV ma wpływ na powstawanie wolnych rodników - niezwykle aktywnych cząsteczek chemicznych, zdolnych do wyzwalania reakcji łańcuchowych, które powodują zmiany w organizmach żywych. Cząsteczki wzbudzone promieniowaniem UV mogą ulec rozpadowi na wolne rodniki.

Wolne rodniki powodują poważne uszkodzenia w strukturach lipidów, białek i cukrów. Prowadzi to do zwyrodnień w obrębie włókien białkowych i poważnych zakłóceń w gospodarce wodnej skóry, m. in. następuje osłabienie barier chroniących naskórek przed utratą wody. Powstające zniszczenia są trudne do naprawienia, naturalne mechanizmy regenerujące z reguły w tym przypadku zawodzą. Należy pamiętać, że obecność pewnej ilości wolnych rodników w skórze jest zjawiskiem normalnym - wiele reakcji biochemicznych zachodzi z ich udziałem, między innymi procesy oddychania skórnego. Nasz organizm dysponuje szeregiem mechanizmów, likwidujących zbędne rodniki i kontrolujących ich liczbę. Mechanizmy te niestety zawodzą, a nawet ulegają zniszczeniu, jeśli czynniki rodnikotwórcze stają się zbyt silne i ich ilość przekracza możliwości neutralizacyjne organizmu.

Jak zatem możemy wesprzeć naszą skórę w walce z fotostarzeniem? Na pewno należy unikać nadmiernej ekspozycji na słońce, latem szczególnie w godzinach od 11.00 do 15.00. Specjaliści zalecają również stosowanie kremów z tzw. "wysokim" filtrem ochronnym (30 a nawet 50) oraz wprowadzenie do diety jak największej ilości antyoksydantów. Znajdują się one w świeżych warzywach i owocach, a także w przyprawach tj. suszone goździki, oregano, rozmaryn, tymianek, cynamon, kurkuma.
Organizm człowieka z pewnością słońca potrzebuje, chociażby do syntezy witaminy D, jednak fakt wzrostu promieniowania UV na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, niech da nam choć pod rozwagę, czy warto długim opalaniem lekceważyć stan zdrowia i piękno naszej skóry.

Źródła:
Martini Mare-Claude "Kosmetologia i farmakologia skóry" PZWL, Warszawa 2007, 2008.
www.jnjpoland.pl
www.wylecz.to/pl

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

August
MIRAD - Bar przy kominku
Foto Bajka - Lustra
DANBUS
Opał klasy PREMIUM
Eureka
Weterynarz
GENERALI
Biuro Rachunkowe
Tepete - Auto zastępcze