• 1
  • 2
  • 3
sobota, 07 październik 2017 13:40

O wielce użytecznym robactwie drogowym

Napisane przez EL
Fot:https://commons.wikimedia.org/wiki/File:PF126p.jpg#/media/File:PF126p.jpg Fot:https://commons.wikimedia.org/wiki/File:PF126p.jpg#/media/File:PF126p.jpg

Fiat 126p. Oto jeden z sztandarowych symboli czasów PRL. Widziany dziś na ulicy u starszych wzbudza uśmiech sentymentu, u młodszych rodzi zdumienie. Pamiętam, kiedy nastąpił szczyt popularności tego maleństwa, Ojciec Jan Maria Bocheński w jednym z wywiadów, nazwał go nieco ironicznie robactwem drogowym. Cóż robactwo jak robactwo ma to do siebie, że choć nieduże potrafi wyrządzić wiele szkody. Nie w tym wypadku jednak. Fiat 126p, nawet jeśli robactwem był, to wielce pożytecznym i niezastąpionym.

Był też cudem samym w sobie, zmieścić bowiem potrafił wielodzietną rodzinę, psa i masę bagaży. Tak właśnie podróżowano w czasach PRL - w załadowanych "maluchach", a gdy zza rogu prowadzący owego robaczka nieboraczka kierowca dostrzegł milicyjny wóz, krzyczał: "chować się!". I na tę komendę najmłodsi członkowie zacnej, polskiej rodziny( podróżujący na kolanach tych starszych), musieli schylić się mocno, żeby patrol niczego podejrzanego nie dostrzegł. Podróż maluchem miała więc sama w sobie dodatkowy dreszczyk emocji, a pasażerowie zjednoczeni w konspiracji przeciw władzy ludowej współpracowali dzielnie i tak dokonywali raz po raz cudów, przemieszczając się w przeładowanych, pyrkoczących maluszkach na upragnione wakacje.
Potrzeba jest matką wynalazków, a czasy ciągłego braku i ciasnoty jednoczyły i skłaniały do cudotwórstwa wszystkich szukających oddechu swobody, nawet tak prozaicznej jak powiew wiatru nad ciszą augustowskich jezior.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot