Wydrukuj tę stronę
niedziela, 10 grudzień 2017 15:41

Moda na doła

Napisane przez EL
pixabay.com pixabay.com

Wielki znak zapytania w sercu -tak pokrótce mogłabym opisać uczucie, a raczej moją postawę wobec tego, co pewnego dnia usłyszałam od jedenastolatki.

Najpierw oświadczyła, że nie będzie przyjaźnić się już z dziewczynkami z klasy, tylko z chłopcami. Kiedy spytałam dlaczego, jej odpowiedź mną wstrząsnęła: "bo dziewczynki są głupie. Na przerwach chowają się w toalecie, opowiadają, jaką mają depresję i kłócą, która ma większego doła."
Ups... dopytałam jej, skąd takie zainteresowanie wśród koleżanek depresją. Powiedziała, że na portalach społecznościowych jest to teraz bardzo modne i wszyscy młodzi, a głównie właśnie dziewczęta o swoich dołach, depresjach i próbach samobójczych piszą.
Kilka dni później znajoma mieszkająca w mieście – metropolii na zachodzie Polski powiedziała mi, że w eliatrnej szkole, prywatnej i katolickiej, do której uczęszcza jej córka, dziewczynki przechwalają się na przerwach (oczywiście w wielkiej tajemnicy i konspiracji przed nauczycielami), która poprzedniego dnia w domu głębiej pocięła się żyletką. Są cwane. Tną się tak, żeby np. na lekcjach wychowania fizycznego nie odsłonić swoich sznyt.
Co się dzieje? Zachowania autodestrukcyjne wśród młodych zdarzały się zawsze, narastanie ich można było obserwować już od pewnego czasu, jednak nasilenie ich we współczesności po prostu przeraża.
Pisaliśmy niedawno na naszych łamach o znacznym wzroście liczby samobójstw wśród młodzieży; wraz z obrazem nakreślonym powyżej, daje to wynik wręcz tragiczny.
Czy młodym nie chce się żyć? Co czyni im życie tak bardzo obmierzłym, że radość widzą w ucieczce, chorobie, śmierci?
Nie wierzę w to, że młodzi są źli i nikt mi tego nie wmówi. Bardziej skłonna jestem uwierzyć w to, że to my, dorośli zawaliliśmy na całej linii. To jest dużo bardziej prawdopodobne.