• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
środa, 31 styczeń 2018 18:17

"Nie było żadnych podsłuchów ..."

Napisane przez  RED
Źródło: Pixabay Źródło: Pixabay

Jesienią ubiegłego roku Augustowem wstrząsnęła afera, którą nazywano „podsłuchową” albo dla odmiany „największym od lat kryzysem władzy”. Oświadczeniom, oskarżeniom, domysłom oraz krążącym po mieście plotkom nie było końca. Jeszcze więcej emocji budziły docierające do mieszkańców informacje o składanych do organów ścigania doniesieniach.

Jak już informowaliśmy, dnia 28 grudnia 2017 roku Prokuratura umorzyła postępowanie dotyczące zawiadomienia wniesionego przez Burmistrza na podstawie artykułu 267&3 Kodeksu Karnego w sprawie nielegalnego posługiwania się urządzeniem podsłuchowym, uznając działanie osoby dokonującej nagrań jako stan wyższej konieczności. W związku z zakończeniem czynności udało nam się porozmawiać z osobą, która przez wiele dni występowała w roli negatywnej bohaterki szeroko komentowanego skandalu.

Jak Pani trafiła do Augustowa?

Początkowo nie miałam planów związanych z zatrudnieniem w Augustowie. Posiadałam stabilną, dobrą pracę, byłam z niej zadowolona. Pracowałam na stanowisku Naczelnika Wydziału Audytu i Kontroli w innym urzędzie. Propozycja nadeszła niespodziewanie. Zadzwoniła do mnie żona Burmistrza i powiedziała, że jest wolne stanowisko sekretarza w augustowskim magistracie i żebym startowała w konkursie. Znałyśmy się dobrze, jeszcze z czasów, gdy wprowadzałam ją na zwalniane przez siebie miejsce pracy.
W pierwszym momencie byłam absolutnie na nie, zdecydowałam się dopiero po dłuższym czasie. To nie była łatwa decyzja pomimo oczywistego awansu w karierze.

Jednak w końcu się Pani zdecydowała?

Naczelnik Wydziału a Sekretarz Miasta to jednak różnica. Ten fakt w końcu zaważył na mojej decyzji. Nowa praca była po pierwsze dużym wyzwaniem, po drugie lepsze były też warunki finansowe.

Widziała Pani potrzebę zmian w augustowskim urzędzie?

Tak, oczywiście. Zanim jeszcze przejęłam obowiązki i zaraz po tym, jak objęłam stanowisko Sekretarza, Burmistrz bardzo narzekał, że zbyt dużo spraw administracyjnych skupia się u niego w gabinecie i na jego biurku. Już na samym początku dokonałam prawidłowego podziału zadań. Dotąd były one przypisane niekoniecznie właściwym wydziałom w urzędzie i stanowiskom. Udało mi się wdrożyć odpowiednie procedury i usprawnienia, które Burmistrz bardzo szybko dostrzegł. Doceniał moją pracę, co zresztą w pierwszych miesiącach często podkreślał.

Wprowadziłam też Kolegium Burmistrza, a także udało mi się pozyskać do pracy w urzędzie fachowców z najwyższej półki; między innymi: audytor wewnętrzny, skarbnik, informatyk – były to osoby, dzięki którym znacznie podniósł się poziom funkcjonowania Urzędu Miejskiego w Augustowie.

Jak układały się Pani relacje z Burmistrzem?

Moje relacje z Burmistrzem początkowo, przez kilka miesięcy, układały się bardzo poprawnie. Zmiana nastąpiła na początku października 2015 roku, kiedy zostałam potraktowana w sposób dla mnie niezrozumiały. Jak się później okazało, miało to swoje wytłumaczenie...

Sprawą nielegalnych podsłuchów, czy też nagrań, przez pewien czas żyło całe miasto. Burmistrz pochwalił się nawet, że pierwszy złożył doniesienie w tej sprawie. Prokuratura umorzyła postępowanie uznając, iż działała Pani w stanie wyższej konieczności. Jak to było z tymi podsłuchami?

Nie było żadnych podsłuchów. Użyłam posiadanego przy sobie telefonu do nagrania sytuacji, w których czułam się zagrożona. Zrobiłam to tylko i wyłącznie w swojej obronie. Burmistrz dowiedział się o tym i jak sądzę, konsekwencją tego było złożenie przez niego zawiadomienia...

Czy ktoś oprócz Pani wiedział o nagraniach?

Nie robiłam z tego jakiejś wielkiej tajemnicy. Fragment nagrania odtworzyłam nawet żonie Burmistrza. Liczyłam, że to wystarczy, że dzięki temu uzyskam spokój i będę mogła pracować w normalnych warunkach.

Co się stało później?

O złożeniu zawiadomienia dowiedziałam się 18 września ubiegłego roku. O godzinie 6.00 rano trzech funkcjonariuszy policji weszło do mojego mieszkania, żeby mi odebrać telefon komórkowy, komputer i wszystkie nośniki informacji, jakie się u mnie znajdowały.

Była Pani zaskoczona?

To był szok. Poczułam się jak przestępca. W piżamie przyglądałam się przeszukaniu, nie mogąc się oddalić. Dowiedziałam się, że prowadzone jest postępowanie w związku z założeniem nielegalnego podsłuchu w gabinecie Burmistrza Miasta Augustowa w celu uzyskania informacji. Dokonano przeszukania, a następnie przewieziono mnie na przesłuchanie na komendzie.

Ale Pani również złożyła zawiadomienie?

Po konsultacji z prawnikiem dowiedziałam się, że ja już po prostu nie mam innego wyjścia. Tak, złożyłam zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego między innymi na uporczywym nękaniu.

Nie myślała Pani o zmianie pracy zanim doszło do takiego finału?

Podjęłam już konkretne kroki w celu znalezienia innej pracy. Wiem, byłoby dla mnie lepiej, gdybym zrobiła to dużo wcześniej. Jednak koledzy z urzędu i moi podwładni prosili mnie, żebym została.

Jak sobie Pani obecnie radzi z tą sytuacją?

Jest to sytuacja dla mnie ekstremalna. Zamykam oczy i myślę o niej. Sytuacja ta zdominowała całe moje życie, życie mojej rodziny, przyjaciół. Wszystkim nam się wydaje, że jesteśmy w jakimś innym świecie.... Jak sobie radzę? Jestem osobą głęboko wierzącą. To daje mi siłę. Bez wiary i modlitwy absolutnie bym sobie nie poradziła.

Żyję również nadzieją sprawiedliwego zakończenia toczącego się w prokuraturze postępowania w związku ze złożonym z mojej strony zawiadomieniem. Prawda, która powinna ujrzeć światło dzienne wydaje się być teraz koniecznym środkiem, pozwalającym mi na odzyskanie własnej godności. Należy się to również mieszkańcom Augustowa.

Dziękujemy za rozmowę.

Komentarze  

#9 zenobiusz 2018-02-18 18:22
Cytuję Oskar:
Czy prawdą jest związek między etatem dla radnego z listy PiS w spółce miejskiej, a etatem dla żony burmistrza? Czy dziennikarze mogą to sprawdzić?

Mogą, mogą, tylko czy zechcą
Cytować
#8 Oskar 2018-02-13 11:21
Czy prawdą jest związek między etatem dla radnego z listy PiS w spółce miejskiej, a etatem dla żony burmistrza? Czy dziennikarze mogą to sprawdzić?
Cytować
#7 Janek 2018-02-12 22:29
Może Szanowny Pan Walulik odpowie w końcu na pytania i masę niejasności związanych ze swoim "funkcjonowaniem" w urzędzie, a nie tylko chował się za sutannami i autorytetem Kościoła.
Cytować
#6 Zainteresowany 2018-02-06 10:46
Augustowskie #metoo ?

Modli się pod figurą a diabła ma za skórą. Taka prawda o niektórych. Ale jak się ma stołek, to można wiele.
Cytować
#5 Rafa 2018-02-03 09:18
Masakra
Cytować
#4 ojej 2018-02-01 15:13
Cytuję gwara:
:cry: proszę żeby to odczytały wszystkie kobiety w trakcie kolejnego opłatka

Me too? 8)
Cytować
#3 Borys 2018-02-01 12:07
To tylko u nas tak jest, że donosi się fałszywie na swoją ofiarę i to ona później musi się tłumaczyć z tego czego nie uczyniła lub dlaczego w ogóle się broniła!

Ta kobieta przez wiele miesięcy była upokarzana, nękana i stosowano wobec niej wiele innych paskudnych zabiegów.
Wstyd i hańba i ten człowiek nadal ma czelność publicznie występować, piastować najważniejszy urząd w mieście
Cytować
#2 Zigi 2018-01-31 21:20
O w mordę! Czyli plotki się potwierdziły :eek: :eek: :eek: :eek: :eek: :eek:
Cytować
#1 gwara 2018-01-31 19:48
:cry: proszę żeby to odczytały wszystkie kobiety w trakcie kolejnego opłatka albo spotkania z ocieplaniem wizerunku i gestem papieskiego pozdrowienia tego człowieka.
Cytować

Dodaj komentarz

Jeżeli dodajesz komentarz jako "gość", pamiętaj że przed publikacją musimy go zatwierdzić (co może trochę potrwać).

Nie chcesz czekać na zatwierdzenie komentarza? Zaloguj się, wtedy komentarze będą publikowane automatycznie od razu po ich dodaniu przez Ciebie.


Kod antyspamowy
Odśwież

Odzież robocza
Zakład stolarski
Foto Bajka - Fotograf
MIRAD - Bar przy kominku
^ REKLAMA ^

Publikacje wg daty:

« Listopad 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Inter Meble
Tepete - Auto zastępcze
Usługi teletechniczne
Weterynarz
Opał klasy PREMIUM
^ REKLAMA ^
KA-MIX
^ REKLAMA ^