• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 19 lipiec 2018 16:19

Trochę techniki, RODO i człowiek się gubi

Napisane przez Anita Klebanowska
Trochę techniki, RODO i człowiek się gubi mat. prasowy

W dobie skomplikowanych procedur istnieją takie sytuacje, w których jedynie media mogą pomóc. Ok. 8:30 otrzymaliśmy telefon z nietypową prośbą o interwencję. Zadzwonił do nas z Bydgoszczy zatroskany o żonę mężczyzna. Pani Karoliona straciła wszystkie numery kontaktowe ze swojego telefonu.

- Moja żona pochodzi z Podlasia i ma w Augustowie serdeczną koleżankę - tłumaczył mężczyna. Złośliwość rzeczy martwych szczególnie upodobała sobie rzeczy elektroniczne należące do ludzi starszych, a tym razem sprawiła, że telefon pani Karoliny został pozbawiony wszystkich kontaktów tam (i tylko tam) zapisanych. Rozpacz żony postanowił przerwać jej kochający mąż, który z troską w głosie opowiedział nam przebieg swojego dotychczasowego "śledztwa". Owa koleżanka mieszkająca w Augustowie jest już emerytowana, ale znając jej ostatnie miejsce pracy, zadzwonił tam. Unijne rozporządzenie o ochronie danych osobowych (RODO) skutecznie zablokowało jakiekolwiek powodzenie dochodzenia.

- Nikt nie chce pomóc. Rozumiem, że nie jest możliwe przekazanie nam numeru telefonu, ale chodzi tu o zwykłą ludzką pomoc, by jakkolwiek dotrzeć do tej koleżanki. Zależy nam, by to ona zadzwoniła do Karoliny. Odległość między Bydgoszczą a Augustowem jest ogromna, a my jesteśmy już starszymi ludźmi i taki wyjazd to już wyprawa. Syn tejże pani jest pracownikiem służb mundurowych. Dzwoniłem również do jego miejsca pracy, ale i tu spotkałem się z odmową pomocy, ponieważ powoływano się na ochronę danych. Jak już media nie pomogą, to chyba nic nie pomoże - skwitował bezradnie mężczyzna.

Uruchomiliśmy wszelkie kontakty i rzeczywiście, udało się: "Pani Karolina zatelefonowała do żony. Dzięki za pomoc. Jak się spotyka życzliwych ludzi, to chce się żyć" - otrzymaliśmy SMS-a zwrotnego.

Przyjęło się już uznawanie przepisów RODO w wielu życiowych sytuacjach za absurdalne i... nieżyciowe. Jednak w dzisiejszej historii zostało ono sprytnie wykorzystane do tego, by odsunąć od siebie odpowiedzialność za własne lenistwo. Augustów nie jest dużym miastem. By pomóc wystarczyła odrobina chęci oraz ludzkiej życzliwości w miejscach pracy pani Karoliny oraz jej syna, tym bardziej że nie chodziło tu przecież o podawanie jakichkolwiek danych osobowych.

Imiona i niektóre detale zostały zmienione, by zachować prywatność oraz anonimowość występujących w artykule osób.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

Videozoo - Kurier
MIRAD - Bar przy kominku
DrewSot
Drewno opałowe
Weterynarz
KA-MIX