• 1
  • 2
  • 3
poniedziałek, 30 marzec 2015 20:51

"Spadek" po ministrze

Napisał

Motorówka Becka, ministra spraw zagranicznych, który pojawiał się w Augustowie razem z prezydentem Mościckim, jako jeden z nielicznych zabytków przetrwała, przechodząc z rąk do rąk, aż do naszych czasów. Jak się dowiedzieliśmy przez pewien okres służyła dyrektorowi LOK-u.

Wydobyta z dna jeziora przez płetwonurków długi czas znajdowała się w Zarządzie Wodnym. W latach sześćdziesiątych trafiła do Mieczysława Malca, który przywrócił jej funkcjonalność. Jak wspominają osoby pamiętające ten okres, w niedługim czasie stała się jego "oczkiem w głowie". Nic dziwnego – To był Chris Craft wykonany z mahoniu w Stanach Zjednoczonych. Po uzupełnieniu brakujących klepek i pociągnięciu lakierem naprawdę robiła wrażenie – wspomina pan Malec – W dodatku była szybsza nawet od ówczesnych policyjnych motorówek. W końcu napędzał ją sześciocylindrowy silnik Bedforda – podkreśla.

Co było potem? – No cóż. W końcu, przed wyjazdem do Chicago, sprzedałem ją znajomemu, Mieczysławowi Milewskiemu, za dwa tysiące złotych – przyznaje nasz rozmówca. – Ale potem to już nie była "moja" łódka, zważywszy na stan do jakiego została doprowadzona – dodaje.

Obecnie motorówkę odnalazł i remontuje Maciej Krzywiński, należy więc przyjąć, iż wkrótce pływający symbol dawnej świetności Augustowa podniesie swoim wyglądem prestiż okolicznych jezior.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot