• 1
  • 2
niedziela, 05 kwiecień 2015 11:10

Augustowska zagadka

Napisane przez Zbigniew Rutkowski

Przy okazji artykułu "Zatopiona historia" wspominaliśmy o tym, że, choć nie istnieje oficjalne potwierdzenie, jeden z augustowskich jachtów dostąpił zaszczytu zagrania głównej roli w filmie Romana Polańskiego "Nóż w wodzie". Zadania ostatecznego rozszyfrowania zagadki podjął się pan Zbigniew Rutkowski. W efekcie otrzymaliśmy tekst uzupełniający dzieje Augustowa o kolejny element odsłaniający pewien interesujący wycinek historii. Także tej filmowej. Publikujemy go w całości.

Dodatek do "Zatopionej historii"

Film Romana Polańskiego "Nóż w wodzie" był pierwszym polskim filmem nominowanym do Oscara i dlatego główny jego atrybut filmowy – jacht – jest interesującym obiektem. Ponieważ żeglarze "mazurscy" nie mają na ten temat jednolitego zdania, pozwala to uprawdopodobnić fakt, że jednostką tą jest jacht podniesiony z dna zatoki Orzechówka na jeziorze Białym.

Na kadrach filmowych widać, że był to jacht klasy Jollenkreuzer (lc – 8,6m; bc – 2,4m). Przed wojną na Mazurach pływało ich kilkanaście. Potwierdzają to zachowane z tamtych lat pocztówki.

Prawdopodobnie właścicielem większości z nich był George Tepper z Ogonek nad jeziorem Święcajty, bardzo zamożny miłośnik żeglarstwa, szczególnie lodowego. Przypisuje mu się zbudowanie największego w Europie ślizgu lodowego. Poprzez tę pasję musiał znać ludzi z Oficerskiego Yacht Clubu w Augustowie, gdzie powstały pierwsze ślizgi lodowe (podzielone na klasy) zwane później monotypami (XV) (1,5 m2-S) Wejlandami (S-8 m2).

Kontakty żeglarskie z Niemcami spowodowały, że udostępnili oni 11 jednostek klasy "S" (jachty balastowo-mieczowe ze zdolnością morską) na eliminacje do regat w Kilonii. Regaty odbyły się w Augustowie na jeziorze Krechowieckim (Białe) w dniach 12-19 sierpnia 1935 roku. Brała w nich udział flotylla jachtów typu "Star" (do dzisiaj klasa olimpijska).

Planowane w 1939 roku Mistrzostwa Europy w Żeglarstwie przewidywały prawdopodobnie również start jachtów typu "S" i z tego to tytułu możemy tłumaczyć obecność tych jednostek w Augustowie w sierpniu 1939 roku. Prawdopodobnie dwóch jachtów kabinowych podniesionych z dna Orzechówki nie zdążono wywieźć i bosman z Oficerskiego Yacht Clubu je zatopił. Jeden z nich nosił na rufie nazwę "Hexe" (Wiedźma). Dla potrzeb filmu (lub cenzorów) nadano mu nazwę "Christine". Jednostki te trafiły do LPŻ (Liga Przyjaciół Żołnierza) w Giżycku, która przejęła cały majątek z Ogonek jako mienie poniemieckie. Druga jednostka pływała pod nazwą "Pajac". Ona też nosiła ślady zatopienia widoczne po prawie dwudziestu latach leżenia na dnie, chociaż niektórzy uważali, że została wydobyta z niedalekich okolic Kanału Łuczańskiego. Była jeszcze trzecia siostrzana jednostka o nazwie "Świt".

LPŻ Giżycko dla LPŻ w Augustowie zrekompensowała zabranie jednostek przysłaniem dwóch szalup dwumasztowych niezbędnych według ówczesnych przepisów do szkolenia sterników jachtowych. Były to szalupy dziesięcioosobowa i ośmioosobowa. Łodzie żaglowe, które również zostały podniesione z dna "Orzechówki" i zostały w Augustowie, to "Wicher", "Sokół" i "Szkwał".

W lipcu 1944 roku na wyzwolonych terenach powstało Towarzystwo Przyjaciół Żołnierza, które zajmowało się zbieraniem darów (głównie żywności) dla walczących żołnierzy. Taki nieformalny jeszcze punkt TPŻ powstał w Augustowie przy ul. 3 Maja. W 1945 roku stał się "biurem" Ligi Morskiej i Kolonialnej, którą tworzyli przedwojenni harcerze. W 1950 roku powstała Liga Przyjaciół Żołnierza dla podniesienia potencjału obronności poprzez przygotowanie młodzieży do służby wojskowej. 10 maja 1953 roku decyzją Rady Ministrów Ligę Morską włączono do Ligi Przyjaciół Żołnierza. Istniejąca w Augustowie Liga Morska jako LPŻ dostała w zarządzanie "biały domek" – przystań i zakwaterowanie podoficerów obsługujących klub oficerski nad jeziorem Białym. W 1962 roku powstała Liga Obrony Kraju.

Sprzęt i wyposażenie między Ligami w poszczególnych miastach był przekazywany stosownymi rozkazami. Tak więc s/y Wiedźma trafił do Giżycka, gdzie miał największe możliwości żeglugowe. Przypisywanie mu przynależności do Goeringa jest nieprawdziwe, choćby dlatego, że Goering do kabiny "Wiedźmy" by nie wszedł, a oprócz tego był to jacht sportowy, a nie turystyczny, stąd mało luksusowy. Wypłynęło to być może z wiadomości zawartej w roczniku "Johannisburg Heimatbrief" z 1988 roku, gdzie jest wzmianka, że Goering gościł w ośrodku wypoczynkowym Luftwaffe w Rucianym i stamtąd popłynął żaglówką do Mikołajek.

Dla Goeringa istotnie rozpoczęto budowę w Królewcu stalowego jachtu, który na cześć jego żony miał nazywać się "Carin". Jacht, nie w pełni wyposażony, sprowadzono do Giżycka, by Goering mógł osobiście ingerować w luksusowe wyposażenie i wnosić swoje uwagi podczas licznych bytności na polowaniach i w ośrodkach lotniczych. Po wojnie zmieniono zabudowę jachtu i już jako łódź spacerowa pływał pod nazwą "Chopin". W latach 90. został pocięty na złom.

Udział w filmie Polańskiego przypisuje się również jachtowi "Rekin". Jest to również twierdzenie nieprawdziwe, ponieważ z zapisów w PRS (Polski Rejestr Statków) "Rekin" (lc – 15m.; bc – 2,5m.) został zbudowany przez Stocznię im. J. Conrada Korzeniowskiego w Gdańsku-Stogach w 1964 roku, a film Polański nakręcił w roku 1961.

Z kulis kręcenia "Noża w wodzie" wiadomo, że podczas samodzielnego prowadzenia jachtu przez Niemczyka w kabinie siedział instruktor mający pieczę nad jego żeglarstwem. Gdyby to był "Rekin", instruktor nie byłby potrzebny, ponieważ był to jacht niewywracalny, a ponadto nie zmieniono by polsko brzmiącej nazwy na "Christine", bo dla filmu nie miało to znaczenia, natomiast niemiecka "Hexe" raziła cenzorów.

Ze szkutniczo-żeglarskiego porównania jachty "Wiedźma" i "Rekin" różnią się kształtem dziobnicy i pawęży, długością nawisu dziobowego i rufowego, mocowaniem forsztagu i sztagu, mocowaniem achtersztagu, punktami mocowania szotów, kształtem rumpla i innych elementów. "Wiedźma" na przykład miała jeden achterpik, "Rekin" dwa. Jachty mają różne zejściówki oraz różny kształt bulai (okrągłe i prostokątne). Tak dużych różnic nie można uzyskać nawet przez przeprowadzenie kapitalnego remontu.

Legendę "Rekina" stworzyli żeglarze z Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej "Almatur" w Giżycku, aby zdobyć pieniądze na ratowanie tej polskiej perełki szkutniczej. Natomiast "Hexe" (czyli "Wiedźma" i "Christine") grająca w filmie Polańskiego "Nóż w wodzie" wyeliminowana z pływania przez "ząb czasu" (chociaż podobno można ją zobaczyć na posesji w Giżycku przy ul. Nowogrodzkiej) to jacht wydobyty z dna jeziora Białego w Augustowie.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.