• 1
  • 2
  • 3
niedziela, 07 czerwiec 2015 11:37

Przedwojenni mieszkańcy

Napisał

Wspomnienia o mieście to także historia mieszkających w nim ludzi. Dzieje rodziny Jaworowskich wiążą się z wieloma przedstawicielami przedwojennego Augustowa. Udowadniają również, że już wtedy gród nad Nettą nie był miejscowością zamkniętą na świat i resztę Polski.

Jak wszędzie istniały mniejsze i większe rodziny, tradycje rodowe i prestiż osiągany głównie przez szacunek. O tym ostatnim decydowała niejednokrotnie sumienność w wykonywaniu swojego zawodu. ‒ Ojciec mój był bardzo szanowaną postacią naszego miasteczka. Studiował medycynę na Uniwersytecie Warszawskim w 1889 roku. Pełnił stanowisko lekarza powiatowego, co w tamtych czasach było wysokim, jak na panujące stosunki, stanowiskiem ‒ wspomina Jan Jaworowski.

Pierwszą młodzieńczą miłością Jana Jaworowskiego była Krystyna córka oficera kawalerii, od 1935 roku starosty powiatu augustowskiego, Stefana Eichlera..Wojna rozdzieliła Jana i Krystynę na wiele lat. Na Uniwersytecie Francuskim w Bejrucie w 1948 roku augustowianka zrobiła dyplom architektki. Osiadła w Kaliforni. Jej obrazy pojawiały się na wielu wystawach w Stanach Zjednoczonych, posiadała własne wydawnictwo. Przed śmiercią w swojej ostatniej woli poprosiła o spopielenie ciała, a rozsypanie prochów po augustowskim jeziorze Necko powierzyła Janowi.

Specyficznym klimatem, który na zawsze pozostał w pamięci bohatera naszego artykułu odznaczały się augustowskie szkoły. Często wymienia on nazwisko dyrektora gimnazjum Witolda Wołosewicza i kierownika szkoły powszechnej, pochodzącego z zaprzyjaźnionej z Jaworowskimi rodziny Jonkajtysów ‒ Hieronima.. Szkoła mieściła się na rogu ulicy 3 Maja i ulicy idącej od ulicy Poświętnej. W zimie był on w szkole już od 5 rano, aby sprawdzić, czy w piecach dobrze się pali ‒ pisze Jaworowski. Podobno każde dziecko znał po imieniu. Jonkajtysowie również mieszkali przy ul. Poświętnej. Urodzony w 1931 roku Marian został znanym aktorem. Jak potwierdzają najstarsi mieszkańcy miasta, jego ślub z Reną Rolską odbił się szerokim echem nie tylko wśród miejscowej ludności.

Siostra Jana, Zosia, w 1931 r. wzięła ślub z Julianem Podolskim, członkiem redakcji Kuryjera Warszawskiego. ‒ Dzięki Julkowi Zosia poznała Kornela Makuszyńskiego. Raz przywiozła dla mnie Koziołka Matołka, wszystkie cztery księgi z dedykacją ‒ kontynuuje swoją rodzinną opowieść autor wspomnień. Podobnie, jak jego siostrzeniec i brat Jerzy, był daltonistą. Jednak Jerzemu przypadłość owa nie przeszkodziła bynajmniej w rozwijaniu talentów plastycznych i ambicji artystycznych. Choć nie ominęły go aresztowania i osiem lat łagrów, po wojnie postanowił zdawać do Akademii Sztuk Pięknych. Jak wspomina jeden z augustowian – Ażeby nie pomylić się podczas egzaminu na wszelki wypadek pozaznaczał kolory przyborów, których używał. Nerwy jednak okazały się silniejsze i, niestety, wszystkie pomieszał. W rezultacie stworzył tak niesamowity surrealistyczny widok z niebieskim słońcem i podobnymi elementami, że przyjęto go natychmiast. Jak miało się okazać, była to dobra decyzja. Stanisław Jaworowski został jednym z polskich twórców plakatu przygotowując w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku projekty do około 50 filmów. Tworzył szaty graficzne książek i ilustracje. Współpracował z "Państwowym Instytutem Wydawniczym" i z "Czytelnikiem". W latach sześćdziesiątych pojawiła się spora ilość pocztówek jego autorstwa, przedstawiających głównie jezioro Necko.

W nieco innej, ponieważ wojskowej karierze chwalebną kartę zapisał jego zięć ‒ ułan i krechowiak, Narcyz Łopianowski. Do przybliżenia jego życiorysu wrócimy jednak przy innej okazji.

1 komentarz

  • Link do komentarza Anka poniedziałek, 06 lipiec 2020 18:23 napisane przez Anka

    Że względu na pamięć mojego Ojca muszę napisać kilka słów. Ludzie najbardziej zasłużeni nie byli ideałami bez skazy. Mój Tata wspominał, że p. Hieronim Jonkajtys stosował wobec uczniów srogie kary fizyczne, m.in mocno bił linią po rękach za jakieś uczniowskie przewinienia. Tata mój zawsze o tym mówił z przykrością. Zawsze jak pisze się czyjąś biografię, od razu stawia im się pomniki, A to nie prawda że byli kryształowi.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.