• 1
  • 2
wtorek, 01 wrzesień 2015 11:11

Tropiciele przeszłości

Napisał

Pamiątki po minionych czasach: stemple, butelki, broń. Dziś coraz trudniej je znaleźć. Wytrwali augustowscy kolekcjonerzy zbierali je przez lata, wchodząc w posiadanie przedmiotów z przeszłości miasta. Jeden z pasjonatów zdecydował się pokazać nam swoją kolekcję oraz krótko porozmawiać.

Kolekcjonuje Pan prawie wszystko: od pocztówek po butelki. Eksponaty trafiły do Pana drogą wymiany, czy to efekty własnych poszukiwań?

Bardzo różnie. Ostatnio chodząc z wykrywaczem znalazłem ptasi identyfikator i klamrę od wojskowego pasa. Ale to raczej drobiazgi.

No właśnie. Zapytam więc o bardziej konkretne znaleziska.

Kiedyś trafiłem na trzy szable zakopane w jednym miejscu. Podejrzewam, że zostały ukryte w czasie, kiedy część żołnierzy przechodziła na Litwę. Nie zostały zabezpieczone, bo pochwy przeżarła rdza, ale była to broń oficerska, niklowana. I dopasowana do wzrostu właściciela.

Taki zwyczaj istniał w I Pułku Ułanów będącym jednostka elitarną.

Dokładnie tak. Szable miały nawet amarantowe temblaki plecione srebrną nicią. Przetrwały pomimo długiego czasu przebywania pod ziemią.

Widzę nawet, że jedną z szabli postanowił Pan zachować. Nie tylko ją zresztą, bo historycznych ciekawostek posiada Pan sporo. Choćby odłamki pocisków w doskonałym stanie wykorzystane w dosyć niecodzienny sposób.

Pod szablami znajduje się taka ciekawostka - odłamek, który leżał koło wiaduktu przy trasie na Lipsk. Żeby nie zardzewiał wrzuciłem go w ocet, przemyłem rozpuszczalnikiem i pociągnąłem lakierem bezbarwnym. Dodałem poprzeczkę i krzyż. Pistolet czarnoprochowy - już z wymiany, podobnie jak hełm, do którego czub sam znalazłem. Odznaki mego ojca walczącego pod Monte Cassino, niemieckie bagnety, rosyjskie guziki, odznaka strzelca wyborowego. Dużo tego jest.

Zbiera Pan sam z siebie, czy działa w jakimś stowarzyszeniu?

Jestem zrzeszony w klubie "Szperacz" przy nadleśnictwie. Sam również przemierzam lasy, ale czasem można coś znaleźć nawet w wodzie. Jedno jest pewne, dziś panuje naprawdę duża konkurencja.

Czego Pan używa podczas poszukiwań oprócz wykrywacza?

Do poszukiwań wodnych przydaje się magnes neodymowy, który może uciągnąć 60 kilo. Przyznam, że też kiedyś dobrze mi się przysłużył. Zbieram też amunicję, choć zasada jest taka, że zgodnie z prawem można posiadać w domu pocisk, ale np. z przewierconą łuską, zbitą spłonką i bez prochu. Z amunicją jest jak ze znaczkami: firma, rok, produkowano specjalną amunicję tylko dla SS. To temat rzeka.

Z tematem zabytkowych butelek jest chyba w Pana przypadku podobnie. Data, rodzaj, sporo egzemplarzy pożydowskich i z I wojny. Pozostałości po augustowskich browarach. No i przeze wszystkim imponujący rozmiar samej kolekcji.

Nie da się ukryć. Tu na przykład mamy butelkę carską z napisami, mniejszą z carskim orłem, niemiecki kufelek z Hindenburgiem z I wojny światowej, kilka egzemplarzy z nazwiskami żydowskich producentów butelek, glinianych z gwiazdą Dawida lub symbolami ryb.

Co jeszcze można znaleźć z dawnych czasów?

Posiadam na przykład dwie pieczęcie. Jedną, lakową, województwa augustowskiego istniejącego od 1817 i drugą - pieczęć kolei Augustów-Wilno, dosyć masywną, z okresu międzywojennego. Kto wie, na co jeszcze uda się trafić.

Życzymy owocnych poszukiwań.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.