• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
piątek, 14 wrzesień 2018 13:56

Chata odsłania zatarte ślady historii Wyróżniony

Napisane przez  Anita Klebanowska
Chata w Biernatkach Chata w Biernatkach fot. Anita Klebanowska

- Kiedy to kupiłem, była tu ruina. 4 lata temu rozpocząłem pracę nad renowacją tego miejsca - mówi Dionizy Późniakowski właściciel Chaty, wyjątkowego miejsca w Biernatkach. Wszystko zostało tam wyczyszczone, odnowione, tam gdzie to konieczne wymienione. Potrzeba było nie tylko wkładu pieniędzy, ale przede wszystkim pomysłu i mnóstwa pracy. Pan Późniakowski zrobił wszystko zgodnie z własnym projektem. Efekt jego pracy naprawdę robi wrażenie.

Pomysł na Chatę kiełkował od lat. Kiedy nadarzyła się okazja, by zacząć go realizować, pan Dionizy po prostu zakasał rękawy.

- Jestem geodetą. Kiedyś z wnuczkiem robiliśmy tu sąsiadowi granicę. W tym miejscu wisiało ogłoszenie "sprzedam". Zapisałem numer. Były tu chaszcze i ruina, jednak wnuczek również podzielił mój optymizm i zapał by to ożywić - opowiada pan Późniakowski.

Zatarte ślady historii

Biernatki to wieś położona 12 km od Augustowa, od 1564 r. do 17 września '39 roku były nawet przedmieściem naszego miasta. Powołując się na opracowanie Tomasza Strzębosza pt. "Konspiracja na ziemi augustowskiej pod okupacją radziecką", Biernatki w latach 1939-1941 były zaściankiem szlacheckim.

Mieszkańcy wsi Biernaki mieli również udział w walce o odzyskanie niepodległości w 1918 roku. Od 1917 roku istniała w tej wsi silna grupa bojowa zorganizowana w Polskiej Organizacji Wojskowej. Komendantem był Józef Prawdzik, jego zastępcą Antonii Trocki, u Piotra Sieńkowskiego był skład broni. Pozostali uczestnicy to: Piotr Milanowski, Stanisław Milanowski, Antonii Milanowski, Bolesław Bobran, Antonii Późniakowski - ojciec pana Dionizego oraz Franciszek Malinowski.

W tym roku obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Chatę w Biernatkach można śmiało uznać za uhonorowanie tej wyjątkowej daty w naszych okolicach. Krzyż z 1852 roku umieszczony przy wejściu na posesję pamięta Powstanie Styczniowe. Jeszcze 4 lata ten sam krzyż leżał w chaszczach obrastających całą działkę. Pan Późniakowski oddał go do renowacji. W tym momencie wraz z tabliczką z napisem: "W hołdzie obrońcom ojczyzny w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r." upamiętnia przede wszystkim wyżej wymienionych 9 mieszkańców z Biernatek, którzy brali w niej udział.

Pan Dionizy zadbał również o to, by nie tylko poznać historię samego domu, ale przede wszystkim ją zachować. Dziś wiadomo nie tylko jak nazywał się i czym trudnił pierwotny właściciel domu, ale również co działo się, kiedy dom został opuszczony. Cwaniacy, wiedząc o dawnej tradycji, szukali tu złota. Lata temu gdy ktoś budował dom, to w szwele wkładał złote ruble. Trudno powiedzieć, czy udało im się coś znaleźć, jednak widocznym efektem tych poszukiwań były zniszczone progi budynku.

Odrestaurowany dom był postawiony w 1931 roku. Właściciel, który mieszkał tu z rodziną, był stolarzem a nazywał się Michał Korol. Trudnił się on stolarką we wszystkich okolicznych chatach. Przyjechał ze Smorgońsk spod Wilna i tu się osiedlił. Drzwi do domu są oryginalne, wyszły spod jego ręki. Współczesny właściciel wyłącznie wyczyścił je z 5 wartw farby. Wewnątrz znajdują się inne pamiątki po stolarzu: sierpy i różnorodne narzędzia, które przetrwały próbę czasu.

Chata pełna skarbów

Wiele przedmiotów znajdujących się w domu to podarunki od znajomych i rodziny pana Późniakowskiego, które świetnie wpasowują się w panujący tam klimat. Salon z dużym stołem mieści wszystkich gości podczas odbywających się tu rodzinnych przyjęć. Na ścianach nie zabrakło obrazów, w tym przedstawiającego rodzinny dom ojca pana Późniakowskiego, który został odtworzony na podstawie zdjęć. W 1920 roku w wieku 19 lat ojciec pana Późniakowskiego wybył z niego, ruszając jako ochotnik na wojnę. Ogromny kufer z XIX wieku służy dziś za barek. Ręcznie robione przedwojenne zazdrostki znajdujące się w oknach salonu przyjechały z Białorusi. Zegar tam wiszący od 70 lat wybija kolejne godziny. Zamiast dywanów są wiejskie chodniki. Reaktywowany został kredens wbudowany w ścianę. Wrażenie robi też tzw. szlabanek z '38 roku służący do siedzenia, ale po rozłożeniu również do spania. Makata wisząca nad nim, wykonana jest własnoręcznie przez zmarłą już siostrę cioteczną pana Dionizego. Natomiast gobelin wiszący na sąsiedniej ścianie przedstawia jego rodzinny dom, który również znajduje się w Biernatkach.

Obok kuchni z wędzarnią czy piecem kaflowym z miejscem do wypieku chleba, a nawet chucą do chowania młodych kurcząt, nie brakuje prądu oraz współczesnej łazienki, w której znajduje się między innymi lustro własnego projektu pana Dionizego czy drzwi zamykane na tzw. zapadki. W sypialni znajdziemy m. in. 100-letnią kołyskę oraz trzydrzwiową szafę z 1911 roku spełniającą również rolę kredensu. W kolejnej sypialni znajduje się piec, który ogrzewa także łazienkę. Drugi kufer - tu spełnia rolę składziku drewna. Nie brakuje łóżek. Jedno z nich ma 110 lat i zamiast materaca znajdziemy tam wykonany na specjalne zamówienie siennik ze słomą, jak za bardzo starych czasów. W tym miejscu przypomniał się panu Dionizemu dowcip o sienniku:
"Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci:
- Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu?
- Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki - mówi pierwsze dziecko.
- Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz.
- Mój tata rano to przytula się do mamy - mówi inne dziecko.
- Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz. Na to wstaje trzecie dziecko:
- Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem....
- Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech uważnie słuchają!
- No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się... i wyciąga słomę z d***, bo my taki siennik mamy".

Ale by nie wybić się zbytnio z wyjątkowego klimatu jaki panuje w Chacie wspomnijmy jeszcze o tym, że wszystko tynkowane gliną, natomiast ocieplone wełną. Światło było robione tam już w '55 roku. Klosz pierwszej lampy ocalał, został wyczyszczony i dostosowany do współczesnej żarówki. W każdym pomieszczeniu oprócz światła współczesnego jest lampa naftowa.

Zatem Chata jest izbą pamięci dla pokoleń. Aktualnie trwają starania o dotację na wyremontowanie również poddasza. Gdyby ktoś chciał zobaczyć Chatę, może to śmiało uczynić. Należy się w tym celu skontaktować z panem Dionizym Późniakowskim pod numerem telefonu: 513 029 581.

Dodaj komentarz

Jeżeli dodajesz komentarz jako "gość", pamiętaj że przed publikacją musimy go zatwierdzić (co może trochę potrwać).

Nie chcesz czekać na zatwierdzenie komentarza? Zaloguj się, wtedy komentarze będą publikowane automatycznie od razu po ich dodaniu przez Ciebie.


Kod antyspamowy
Odśwież

Odzież robocza
Zakład stolarski
Foto Bajka - VHS
Foto Bajka - Fotograf
Zalew Mobile
^ REKLAMA ^

Publikacje wg daty:

« Wrzesień 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Inter Meble
Tepete - Auto zastępcze
Koszewscy - Likwidacja sklepu
Usługi teletechniczne
^ REKLAMA ^
KA-MIX
^ REKLAMA ^