Wydrukuj tę stronę
wtorek, 29 wrzesień 2015 10:20

"Love"

Napisał

Tym razem w augustowskim "Kinochłonie" czeka na widzów film opatrzony wyraźną plakietką "tylko dla dorosłych". Najnowszy obraz Gaspara Noe (autora głośnego "Nieodwracalne") bije na głowę "Nimfomankę" Von Triera oraz "Pięćdziesiąt twarzy Greya" pod względem seksualnej dosłowności, choć, jak zaznaczają krytycy, jest również obrazem zranienia, bólu, egoizmu i ludzkiego dramatu.

Noe nazywa swój film "krótkim tunelem przyjemności, rozkoszy, wypadków i błędów". Poprzez maksymalnie naturalistyczne sfilmowanie fizycznego aspektu miłości, pozostawiające jednocześnie przestrzeń dla refleksji, stworzył, jak mówią niektórzy, zwierzęcy a jednocześnie głęboko ludzki obraz. Amerykański student reżyserii, początkująca artystka malarka, seksualny trójkąt, narkotyki i hedonizm z jednej strony a realia i ludzka psychika z drugiej – taka próba zestawienia pornografii i sztuki może wydawać się przedsięwzięciem ryzykownym. A jednak, zdaniem wielu krytyków, przynosi efekt.

Gdyby posłużyć się fragmentami recenzji, można by powiedzieć, że "Love" przedstawia obraz miłości zdominowanej przez seks, w którym, choć bywa on czuły, nie ma zrozumienia dla wzajemnej obecności. Człowiek miota się między celebracją uczuć, rozpaczą a pornografią, co wydaje się sprzecznością samą w sobie. Jest to także historia opowiadająca o zranieniu i bólu, jakiego w efekcie można doświadczyć.

Zdania na temat "Love" są podzielone. By przekonać się na własne oczy, jak wiele prawdy kryje się w opiniach i opisach, wystarczy wybrać się do kina "Iskra" dzisiaj o godz. 20.15. Uwaga! Film tylko dla widzów dorosłych. Od 21 lat.