Wydrukuj tę stronę
piątek, 09 grudzień 2016 18:11

Short Message from Armenia

Napisane przez KA

To tytuł zestawu armeńskich krótkometrażówek, które były wyświetlane w ramach pokazów specjalnych jedenastej edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻubrOFFka. Można je było zobaczyć także w Augustowie. O ich genezie, inspiracjach, a także o samej Armenii opowiedzieli reżyserzy i kuratorzy pokazu, Diana Kardumyan i Vahram Mkhitaryan.

To już kolejny, dokładnie piąty raz, kiedy augustowski DKF w ramach współpracy z organizatorami festiwalu ŻubrOFFka zaproponował swoim widzom przegląd krótkich form filmowych z zagranicy. Tym razem były to projekcje twórców z Armenii. Przybyli w czwartkowy wieczór do Miejskiego Domu Kultury mieli okazję obejrzeć cztery obrazy, choć różne w "temperaturze" przekazu, zalegające w pamięci i skłaniające do dyskusji. Ich autorami – jak można było przeczytać w zapowiedziach wydarzenia – "są ludzie, którzy urodzili się w ZSSR, chodzili do szkoły już w niezależnym kraju, odczuli na sobie ślady wojny, siedzieli w zimnej klasie i odrabiali lekcje przy świecach, a kiedy postanowili robić filmy, musieli radzić sobie sami i pomagać sobie nawzajem".

Zestaw otwierał dwunastominutowy "Short Message" (reż. Vardan Danielyan), można powiedzieć: film o pamięci, ukazujący w jaki sposób mieszkańcy armeńskiego Ujan obchodzą rocznicę ludobójstwa Ormian z 1915 roku. Od pierwszych scen zaciekawia widza. Intrygują zarówno działania bohaterów dokumentu, których efekt poznajemy dopiero na końcu, jak i hipnotyzująca deszczowo-mglista sceneria, w jakiej go kręcono. Jak wyjaśniła Diana Kardumyan, na odpowiednią aurę reżyser czekał trzy lata.

Kolejnym obrazem był "Loading My Life" Haroutyuna Shatyana, utrzymana już w innym klimacie i nasycona wątkami autobiograficznymi historia Haruta, który mimo złego stanu zdrowia i poważnych problemów finansowych nie traci poczucia humoru i optymizmu.

Dalej pojawił się przejmujący dokument "Under the Open Sky". Reżyser, Arman Yeritsyan, poprowadził w nim widzów przez zimowy Erywań, przewodnikami tej wędrówki czyniąc dwójkę bezdomnych.

Projekcję zamknęła kontrastująca z pozostałymi krótkometrażówkami, urzekająca impresjonistycznym stylem i łagodnością, kilkuminutowa opowieść o przemijaniu, "Autumn Sun" w reżyserii Diany Kardumyan.

Po seansie był czas na wymianę wrażeń. Na wszelkie pytania odpowiadali zaproszeni goście. Dzielili się uwagami o stronie formalnej filmów, ich genezie, podejmowanych w nich wątkach. Starali się też przybliżyć samą Armenię, z jej bolesnymi doświadczeniami z przeszłości i współczesnymi bolączkami. Tych kilka "krótkich wiadomości" uzupełnionych o informacje Diany i Vahrama, nawet jeśli nie wyczerpały tematu, z pewnością rzuciły nieco światła na ormiańską rzeczywistość i tamtejsze kino oraz pozwoliły nas do siebie zbliżyć.