• 1
  • 2
  • 3
sobota, 14 styczeń 2017 11:39

Rozmowy o książkach

Napisane przez KA

O pierwszych lekturach, wpływie, jaki wywarły na dalsze życie, oraz pasji do czytania rozmawiano podczas poświęconego książkom spotkania, które odbyło się 11 stycznia w I Liceum Ogólnokształcącym w Augustowie. Do podzielenia się swymi uwagami i wspomnieniami organizatorzy wydarzenia wpisującego się w cykl imprez jubileuszowych (I LO świętuje w tym roku 90-lecie istnienia) – dyrekcja placówki i Klub Augustowian w Warszawie – zaprosili absolwentów i przyjaciół szkoły.

 Na początek padło kilka słów o książce dziecięcej, jako że spotkaniu towarzyszyła wystawa ilustracji do znanych i lubianych klasycznych pozycji – "Kubusia Puchatka", "Małego Księcia" i "Muminków", stworzona ręką Małgorzaty Zachorowskiej. Autorka prac nikogo nie musiała przekonywać o wyjątkowości stworzonych w wyobraźni pisarzy i przerzuconych na papier postaci ani o wartości opowieści, których są bohaterami. Zachęcała do sięgnięcia po te lektury w wieku dorosłym.

Na wartości, jakie wspomniane książki mogą wnieść zarówno dla dziecięcego, jak i dorosłego odbiorcy, wskazywała też Monika Rowińska, nauczyciel-bibliotekarz z Zespołu Szkół Samorządowych nr 2. – Jeżeli wracać do lektur dzieciństwa, to właśnie do tych – mówiła. Przybliżyła także historię powstania pierwowzorów sportretowanych na wystawie książkowych bohaterów.

Zanim jednak przyszła kolej na szersze omówienie wystawy, temat "Moja czytelnicza rodzina" rozwinęła Janina Pietrzak, polonistka z Augustowa, miłośniczka historii miasta i regionu (rozmowę prowadziła Krystyna Korzeniecka). Jak podkreśliła na początku swojej wypowiedzi, to rodzina i szkoła są fundamentem zainteresowań książką. – W domu znajdowano czas na głośne czytanie, zwłaszcza w długie zimowe wieczory. To udzielało się najmłodszym – wspominała okres swojego dzieciństwa. Potem była nauka na tajnych kompletach podczas wojny i dalsza edukacja, a na tej drodze dobrzy i wymagający nauczyciele. Nie brakowało też wewnętrznej chęci na rozwój, dzięki czemu, mimo trudności z obejściem nakazu pracy, jaki utrudniał pójście na studia, udało się pani Janinie dalej się kształcić. – Studia odkryły dla mnie na nowo piękno słowa. Miałam szczęście do niesamowitych profesorów. (...) Książki stały się moją pasją i moim przeznaczeniem – podkreśliła.

Na rolę książki w wyborze życiowej drogi i kształtowaniu światopoglądu wskazywał też prof. Bohdan Zdziennicki, prawnik. W rozmowie z Bogdanem Falickim toczącej się pod hasłem "Kto mi dał skrzydła czyli Książkę" wspominał pierwsze poważniejsze lektury, powieści Sienkiewicza i Kraszewskiego, po które sięgał jeszcze w podstawówce. Stwierdził, że warto podsuwać dzieciom książki trudniejsze, wymagające, które pozwalają kształtować wyobraźnię i poszerzać horyzonty, i że nie należy zapominać o rozwijającej funkcji książki także w dorosłym życiu. – Powinniśmy czytać książki, które poszerzają obraz świata, rozwijają światopogląd i wykraczają poza zawodowe tylko sprawy – zaznaczał.

Pytania do gości napływały także z sali, a nad przebiegiem dyskusji czuwała Janina Osewska. Dotykano różnych aspektów – pojawiły się uwagi na temat kanonu lektur szkolnych, stanu czytelnictwa w Polsce, przede wszystkim zaś wspominano osoby, które inspirowały do sięgania po książki czy zachęcały do zdobywania wiedzy. Jako że na spotkaniu obecnych było sporo absolwentów placówki, przywołano nazwiska dawnych, zapadłych w pamięć nauczycieli. Dyrektor Joanna Lisek o takie wspomnienia wręcz zabiegała, bo, jak poinformowała, z okazji jubileuszu przygotowywane jest drugie, poprawione i rozszerzone wydanie monografii szkoły. Ma się w nim znaleźć rozdział "Szkoła we wspomnieniach uczniów". Jak udowodniło spotkanie, opowieści i anegdot nie brakuje. Teraz tylko trzeba je utrwalić.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot