• 1
  • 2
  • 3
sobota, 25 lipiec 2015 12:54

Tak też można

Napisał

Mówią, że miłość nie zna granic. Wyobraźnia tym bardziej. W licznej grupie chłopaków ubranych w charakterystyczne koszulki, która zatrzymała się na chwilę przy parku obok Starej Poczty, królował przede wszystkim dobry humor związany z wieczorem kawalerskim jednego z przybyłych. A właściwie z jego początkiem.

Już od wczesnych porannych godzin wszyscy przechodzący w okolicach parku mogli usłyszeć dźwięki akordeonu i wyśpiewane donośnym głosem pieśni ułańskie o tematyce nieco mniej patriotycznej niż na oficjalnych uroczystościach. Zainteresowani postanowiliśmy dopytać dokładniej o szczegóły. ‒ Kolega się żeni, czemu ma mu być lepiej niż nam ‒ usłyszeliśmy. ‒ Za tydzień ślub, więc teraz pora na wieczór kawalerski. Koszulki też są nieprzypadkowe. W końcu jest wesoło.

W ekipie, która zebrała się pod Starą Pocztą pojawili się młodzieńcy z Gdańska, Gorlic, spod "granicy polsko-suwalskiej" i ze "strasznego stołecznego miasta Krakowa", ale większość to augustowianie, którym, jak widać, fantazji nie brakuje i bawić się potrafią. Niekoniecznie na miejskich koncertach.

– A ułańskie melodie? ‒ spytaliśmy jeszcze, bowiem na pierwszy rzut oka żadnego Krechowiaka nie udało nam się wyłowić z towarzystwa. Wszystko okazało się jasne, kiedy swoją szablę zaprezentował por. K.O. ze Stowarzyszenia Szwadronu Niepołomice. ‒ Trzy głowy zetnie ‒ zapewnił, wyławiając ją z bagażnika jednego z samochodów.

Oficjalne uroczystości z okazji stulecia 1. Pułku Ułanów Krechowieckich odbędą się wprawdzie dopiero jutro, ale udanego wieczoru kawalerskiego życzymy już dzisiaj.

Więcej w tej kategorii: « W trasie To zostaje na zawsze »

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot