• 1
  • 2
  • 3
wtorek, 22 grudzień 2015 19:20

Mamy zimę!

Napisane przez EPB

Oczywiście jedynie astronomiczną i kalendarzową, gdyż wysokie temperatury oraz jesienna aura za oknem w żaden sposób zimy nie przypominają. Pomimo tego, iż można w tym dostrzec sporo korzyści, to jednak wielu z nas ma poczucie braku jednej z najpiękniejszych i najbardziej klimatycznych ozdób świątecznych, jaką jest niewątpliwie warstwa białego puchu.


Udało nam się namówić do krótkiej wypowiedzi osobę pamiętającą śniegi, jakich nie wyobrażają sobie młodsze pokolenia oraz zimową nieprzewidywalność. Pani Marianna wspomina zimę stulecia 1978/1979 roku.


- Święta Bożego Narodzenia były ciepłe, z dodatnimi temperaturami. Zaczęło się dopiero po świętach. Jak dziś pamiętam tamten Sylwester. Wielu osobom śnieg pokrzyżował plany, muzykanci utknęli w zaspach. Obfite opady i silny wiatr sprawił, że zerwały się druty energetyczne, Nowy Rok witaliśmy przy świeczkach. Rano nie mogliśmy wyjść z lokalu, bo śnieg zasypał drzwi. Do domu szliśmy z łopatami w ręku. Przez kilka dni byliśmy odcięci od świata, nie było komunikacji z miastem, nie było dostaw do sklepów. Sprzęt odśnieżający nie radził sobie z zaspami. Mieszkańcy ręcznie przekopywali tunele między swoimi miejscowościami. A wszystko zaczęło się od deszczu i nic nie wskazywało na to, że będą takie śniegi i zaspy. Podobnie było w 1956 roku, kiedy się urodziłam. Mama opowiadała, że w styczniu gęsi w kałużach się kąpały. Potem dopiero nastały mrozy i śniegi. Więc i tej zimy nic nie jest jeszcze przesądzone.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot