• 1
  • 2
wtorek, 05 wrzesień 2017 19:37

Wielkie bum

Napisane przez EL
Źródło zdjęcia: Pixabay Źródło zdjęcia: Pixabay

23 sierpnia br. w Augustowie miało miejsce niecodzienne zdarzenie. Rozległ się potężny huk, taki, że jak to określili dzwoniący do redakcji czytelnicy : "aż się szyby zatrzęsły". Próbowaliśmy dowiedzieć się, co takiego się stało.

W tym celu zadzwoniliśmy na policję, gdzie oficer prasowy Paweł Jakubiak poinformował nas, że policja nie posiada żadnych konkretnych informacji na ten temat. Zasugerował, że być może saperzy zdetonowali jakiś ładunek...

Skontaktowaliśmy się z saperami z Giżycka. Pełniący obowiązek Rzecznika Prasowego 15 Giżyckiej Brygady Zmechanizowanej Maciej Wrotniak, od razu zakwestionował to przypuszczenie. Powiedział nam, że saperzy podejmując ładunek w mieście, wysadzają go zawsze poza granicami miasta. Po konsultacjach ze swoimi przełożonymi potwierdził, że saperzy i wojsko ze zdarzeniem nie mają nic wspólnego.

Również p. aspir. Andrzej Kaczan z Państwowej Straży Pożarnej w Augustowie poinformował nas, że w związku z wybuchem były telefony od mieszkańców, jednak nie ma żadnej informacji w tej kwestii.

Kolejne kroki skierowaliśmy w stronę Urzędu Miasta. I tu Maciej Krzywicki tak opisał sytuację: "Nie ma żadnej oficjalnej informacji w tej kwestii, docierały do nas różne hipotezy poszlakowe, np. że były to ćwiczenia Centralnego Biura Śledczego".

Zadzwoniliśmy więc do Centralnego Biura Śledczego do Warszawy i po kilku dniach oczekiwania dotarła do nas następująca informacja: "policjanci z Zarządu CBŚP nie prowadzili działań w podanym terminie".

Coś huknęło w Augustowie , ale nikt nic nie wie... pozostaje więc pytanie jakiej skali wstrząs, wybuch zmusiłby służby i władzę do podjęcia próby wyjaśnienia jego przyczyn i wydania oficjalnego oświadczenia?

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.