• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 05 kwiecień 2018 10:58

Dzień Bez Makijażu w Augustowie

Napisane przez Anita Klebanowska
Dzień Bez Makijażu 2018 Dzień Bez Makijażu 2018 źródło: pixabay.com

5 kwietnia to Światowy Dzień bez Makijażu. Tymczasem, wyjście z domu bez makijażu dla wielu kobiet jest sporym problemem. Jednak dla augustowskich dziewczyn nie jest to jedna z tych niemożliwych rzeczy, o których nawet nie chce się słyszeć lub śni się w nocnych koszmarach.

Z okazji Światowego Dnia Bez Makijażu, który w polskich kalendarzach pojawia się dwa razy w roku, bo 5 kwietnia i 5 maja, przeprowadziliśmy krótką anonimową sondę z udziałem augustowianek w wieku ok. 20-35 lat. Czy wyszłyby z domu bez makijażu? Ile kobiet, tyle odpowiedzi...

Makijaż stary jak świat

Trudno określić dokładnie, kiedy to człowiek wpadł na pomysł, aby zmieniać swój wygląd przez malowanie ciała. Być może makijaż ma swoją genezę w prastarych rytualnych obrzędach? Pewne jest natomiast to, że już w czasach starożytnych kobiety przy pomocy ówczesnych środków przyciemniały kontur oczu i malowały usta. Miliony lat sprawiły, że niektóre ze współczesnych kobiet nie wyobrażają sobie wyjścia z domu bez makijażu. Jak rzecz ma się w Augustowie?

Poranny rytuał

Powyższe określenie pojawiało się w odpowiedziach dziewczyn bardzo często. Makijaż jest porannym rytuałem, często ważniejszym od śniadania! Dlaczego jest tak ważny? Na te pytanie odpowiedzią może być kolejne, powtarzające się w wielu wypowiedziach hasło: Jak się umaluję, to wyglądam jak człowiek. Jedna z rozmówczyń tłumaczy, że nie wyszłaby na miasto bez make-upu, bo strach przed spotkaniem kogoś znajomego jest silniejszy: A bez makijażu wyglądam co najmniej dziwnie.

Co najmniej dziwnie, nie jak człowiek... Czyli jak?

Kilka naszych rozmówczyń oświadczyło, że wyszłyby z domu bez makijażu, ale gdyby był ku temu jakiś powód.

- Wyszłabym, ale gdybym musiała. Pod presją sytuacji. Z zasady nie wychodzę bez makijażu, bo źle się czuję. Jakby mi czegoś brakowało. Kiedyś wyszłam od kosmetyczki po zabiegu i miałam wrażenie, że się wszyscy na mnie patrzą. Całe szczęście, że był już wieczór - mówi z uśmiechem jedna z mieszkanek Augustowa. - Kiedy nie mam pomalowanych rzęs, to mam wrażenie, że nie mam oczu... - kontynuuje.

Z psychologicznego punktu widzenia jest kilka powodów, dla których kobiety czują się najlepiej z makijażem. Poprawnie wykonany makijaż, podkreśla co najpiękniejsze i maskuje to, od czego lepiej odwrócić wzrok. Parafrazując słowa Coco Chanel: "Nie ma brzydkich kobiet, są tylko nieumalowane". Makijaż działa jak maska, albo tarcza, a wiele kobiet nie chce odzierać się z tej bezpiecznej powłoki. Makijaż dodaje pewności siebie i poprawia humor. Niektóre z nas nawet po pomalowaniu paznokci idę pewniej ulicą. Makijaż tak jak strój, jest odzwierciedleniem osobowości bądź humoru. Kobieta zmienną jest, czasem ma ochotę na grubą rockową kreskę i smoky eyes, innym razem lepiej czuje się w subtelnym wydaniu. Nie tylko kultura europejska, ale także reszty świata, uważa makijaż za wyraz poczucia estetyki, a my kobiety, nie chcemy wyglądać gorzej od koleżanek.

Wreszcie klasyk: malujemy się dla mężczyzn. Najczęściej dla naszego mężczyzny, bądź potencjalnego partnera. Jednak syndrom permanentnego tapetowania twarzy raczej zanika wraz z nadejściem okresu stabilizacji. Wtedy przechodzimy w fazę "dres no stres", czyli po co chodzić w makijażu 24h? Przecież ważniejsze jest, by akceptował nas przede wszystkim sauté. Pięknie podsumowuje to wypowiedź jednej z naszych rozmówczyń:

- Oczywiście, często wychodzę z domu bez makijażu. Mąż już obok jest, to można iść straszyć - mówi z uśmiechem.

Większość deklaruje: "Wyszłabym bez i wychodzę"

Ostatnio moda na naturalność, przeplata się z modą na makijaż permanentny, czyli trwały. W Augustowie znajdziemy zwolenniczki obydwu opcji. Najwięcej jest jednak dziewczyn, które nie boją się swojego naturalnego odbicia w lustrze, o czym świadczą poniższe wypowiedzi:

- Tak, wyszłabym bez makijażu na ulicę - nie raz już wychodziłam - ponieważ nie mam czego się wstydzić. Tak wyglądam naprawdę, bez zbędnego ukrywania niedoskonałości. To żaden wstyd wyjść bez makijażu na miasto.

- Wyszłabym i wychodzę. Po co sobie niszczyć cerę. Nie przejmuje się tym, kto i co pomyśli. Naturalne to piękne (śmieje się).

- Tak, ponieważ nie wstydzę się naturalnego wyglądu mojej twarzy i zdrowo jest czasem dać skórze "odetchnąć" od kosmetyków.

- Wyszłabym. Są takie dni, że cera musi odpocząć od makijażu oraz nie ma się ochoty na jego robienie. Chociaż częściej mam zrobiony makijaż, niż nie mam.

Okazuje się, że mieszkanki Augustowa mają w roku niejeden Dzień Bez Makijażu.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot