• 1
  • 2
  • 3
czwartek, 17 maj 2018 17:37

Nowy zawód - pomocnik rolnika

Napisane przez Anita Klebanowska i Emilia Paliwoda-Burak
Nowy zawód - pomocnik rolnika fot. pixabay.com

Dziś (17 maja) pojawił się w Polsce nowy zawód - pomocnik rolnika do prac sezonowych. Wprowadziła go nowelizacja ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, która mówi o nowym rodzaju umowy oraz ubezpieczeniu dla pracowników sezonowych.

Prócz informacji dotyczących obowiązku ubezpieczenie pracownika, nie znajdziemy niestety nic o maksymalnym czasie pracy, urlopach czy wysokości wynagrodzenia. Jednak dzięki nowym przepisom, łatwiej będzie w sposób legalny zatrudnić osoby, które w sezonie prac polowych są rolnikom niezbędne. Przepisy wprowadzają nowy rodzaj obowiązkowej umowy cywilnoprawnej, która zastąpi umowę o dzieło lub zlecenie. Ma ona określać przede wszystkim rodzaj wykonywanej pracy, wysokość wynagrodzenia oraz czas trwania umowy.

Jeśli pomocnikiem jest cudzoziemiec, umowa musi zostać sporządzona w dwóch językach. Aby obywatel innego kraju mógł rozpocząć pracę pomocnika, rolnik będzie musiał zgłosić go do powiatowego urzędu pracy. Pracę będzie mógł wykonywać zaraz po tym, bez konieczności oczekiwania na wydanie decyzji administracyjnej.

Umowa z pomocnikiem rolnika w liczbach

Umowa jest ograniczona czasowo do maksymalnie 180 dni w jednym roku kalendarzowym. Jednak to i tak więcej, niż 90 dni, o któe postulowało Ministerstwo Rolnictwa na początku prac nad przepisami.

Obowiązkiem rolnika jest zgłoszenie pomocnika do ubezpieczenia społecznego (KRUS) w ciągu 7 dni od dnia zawarcia umowy, ale nie później niż przed upływem okresu, na który została ona zawarta.

Wysokość składki zdrowotnej, jaką trzeba zapłacić za każdego pracownika, wynosi 142 zł, a wypadkowej 42 zł, czyli każdego miesiąca rolnik zapłaci do kasy ubezpieczenia 184 zł. Dzięki temu pracownicy sezonowi objęci będą ubezpieczeniem wypadkowym i zdrowotnym, uprawniającym do jednorazowego odszkodowania z tytułu uszczerbku na zdrowiu albo śmierci wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej.

Nie każdy pomocnik rolnika może liczyć na taką umowę

Nie wszystkie czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym mogą być objęte umową o pomocy przy zbiorach. Ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników zawiera listę produktów rolnych, przy których praca uzasadnia zawarcie umowy. Są to: warzywa, grzyby, orzechy, owoce, chmielu, tytoniu, zioła i rośliny zielarskie. Pomoc przy zbiorach oprócz samego zbierania, obejmuje również inne czynności takie jak: usuwanie zbędnych części roślin, klasyfikowanie lub sortowanie zerwanych lub zebranych roślin, lub wykonywanie innych czynności mających na celu przygotowanie wymienionych zbiorów do transportu, przechowywania lub sprzedaży, bądź związanych z pielęgnowaniem i poprawą jakości plonów.

Pomocnikiem rolnika może być osoba pełnoletnia, obywatel Polski oraz cudzoziemiec uprawniony do wykonywania pracy na terenie Polski czy też zwolniony na podstawie przepisów szczególnych z obowiązku posiadania zezwolenia na pracę.

Co sądzą o zmianach nasi rolnicy?

- Pierwszym i chyba głównym problemem jest znalezienie pracownika. My jako producenci mleka jesteśmy wyłączeni z tych przepisów, a przecież też mamy zbiory i niekiedy musimy korzystać z pomocy innych. Poza tym przepisy przepisami, a nie każdy chce być zgłoszony. Problem pojawia się jednak, gdy dochodzi do jakiegoś wypadku, a przy zbiorze siana czy żniwach o niego łatwiej, niż np. do zbioru buraków - mówi Sebastian z gminy Bargłów Kościelny, który prowadzi gospodarsto nastawione na produkcję mleka.

Według Artura z gminy Sztabin, hodującego opasy, nowe przepisy mogą być szansą na tanią siłę roboczą dla zielarzy: Jeżeli nie obowiązuje stawka obowiąkowa, przepisy BHP, minimalne wynagrodzenie, określenie czasu pracy itd., to jest to tania siła robocza. Ja zgłaszam ciebie i ty pracujesz i nikt już nie przyjdzie sprawdzić. Do tej pory przy truskawkach wszyscy mieli ludzi zgłaszanych, bo kontrole latają. Gdybym i ja miał taką możliwość, chętnie bym skorzystał. Część hodowców zatrudnia pracowników ze wschodu, ale my musimy przestrzegać ogólnych przepisów zatrudniając ludzi na zwykłych warunkach.

- Zdarzało się, że zatrudniałem osoby do pielenia. Przy zbiorach też by się przydało, chociaż u mnie to jest kwestia kilku dni a nie miesiąca, a stawki są miesięczne. Myślę, że jest to dobre rozwiązanie, jesli ma ktoś dużą produkcję. Tak naprawdę jeśli chodzi o nasz teren, to mogą na tym najbardziej skorzystać uprawiający tytoń lub posiadający duże sady. Mało jest takich gospodarstw - komentuje Zbyszek z gminy Sztabin. Prowadzi on gospodarstwo ekologiczne i uprawę warzyw.

Wprowadzenie specjalnych umów dla pomocników jest na pewno jest krokiem w kierunku ucywilizowania ich pracy, jednak niepozbawiony jest on wymienionych w artykule wad.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot