• 1
  • 2
poniedziałek, 25 czerwiec 2018 12:25

"Traktujcie nas poważnie" - protest siódmoklasistów z SP nr 2

Napisane przez Anita Klebanowska
21.06.'18; protest siódmoklasistów z "dwójki" 21.06.'18; protest siódmoklasistów z "dwójki" fot. Bogusław Dudziuk

W manifeście 21 czerwca wzięła udział część uczniów klas siódmych Szkoły Podstawowej nr 2 w Augustowie. Wyszli oni na ulice miasta głośno skandując: "Chcemy prawdy!". Grupa złożona z kilkudziesięciu uczestników wyszła ze szkoły przy ul. Młyńskiej i ruszyła przez centrum Augustowa - ulicą 3 Maja, przecinając park na Rynku Zygmunta Augusta - do szkoły na ul. Rajgrodzkiej.

Inicjatywa zrodziła się w głowach uczniów klas siódmych w ostatnim tygodniu przed zakończeniem roku szkolnego 2017/2018: "Mieliśmy po wakacjach wrócić do szkoły na Rajgrodzkiej. Tam zaczęliśmy naukę i tam chcemy ją skończyć. Pani dyrektor dała nam nadzieję, że tam wrócimy, a mimo to mamy być przeniesieni na Nowomiejską. I to pomimo sprzeciwu naszego i naszych rodziców. Chcemy pokazać, że dzieci też mają prawo głosu. Nie chcemy by rodzice niższych klas, których jest łącznie więcej, niż naszych, decydowali o losie przyszłych klas ósmych, czyli o naszym losie" - mówi jedna z organizatorek protestu.

Uczestnicy manifestacji zapytani, skąd wzięło się hasło "Chcemy prawdy" odpowiadali sukcesywnie: "Dyrekcja okłamała nas i mamy tego dość", "Czujemy się oszukani", "Pragniemy podkreślić, że to nie jest protest przeciw dyrekcji, ani przeciw naszym nauczycielom. Chcemy dać wyraz temu, że czujemy się pokrzywdzeni", "Żeby więcej nie doszło do takiej sytuacji, że uczniowie są okłamywani", "I nie są traktowani poważnie, chociaż jesteśmy już w takim wieku, że powinni chociaż trochę brać nas pod uwagę". Okazuje się zatem, że manifestacja nie była jedynie wyrazem ich niezadowolenia z informacji o braku możliwości obiecanego powrotu do wyremontowanego budynku na ulicy Rajgrodzkiej, ale przede wszystkim chęcią przekazania swojego stanowiska, które według młodzieży nie zostało wzięte pod uwagę. Transparenty przygotowane przez uczniów potwierdzają te założenia, bo obok napisu "Nie poddamy się bez walki", odnajdziemy dwa proszące o uwagę: „Traktujcie nas poważnie” oraz "Dzieci i ryby głosu (nie) mają".

O co całe zamieszanie?

Szkoła Podstawowa nr 2 od roku szkolnego 2017/2018 do 31 sierpnia 2019 mieści się w dwóch budynkach: na ulicy Rajgrodzkiej i Nowomiejskiej. Remont Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Rajgrodzkiej, który rozpoczął się we wrześniu 2017 skutkował przeniesieniem uczniów do budynków: po byłym Gimnazjum nr 2 im. Sybiraków przy ul. Nowomiejskiej oraz po byłym Gimnazjum nr 1 przy ulicy Młyńskiej. Wszystko z powodu bardzo rozległego remontu polegającego na termomodernizacji, wymianie grzejników i modernizacji sieci elektrycznej. Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego 2018/2019 dzieci miały wrócić do wyremontowanej szkoły. Z racji tego, że w przyszłym roku szkolnym w szkole będzie aż 35 oddziałów, gdzie dodatkowo istnieją podziały na grupy językowe, informatyczne oraz podziały na grupy wf-u, a sal lekcyjnych jest nieco ponad dwadzieścia, nie ma fizycznej możliwości, by wszyscy uczniowie klas podstawowych zmieścili się w jednym budynku.

Najbardziej prawdopodobny jest wariant, że w budynku przy ul. Nowomiejskiej będą uczyli się uczniowie klas trzecich gimnazjum i ósmych szkoły podstawowej. Są to dzieci zbliżone do siebie rocznikiem i w tym samym roku piszą egzamin, do którego muszą się przygotować:
Tam będą miały doskonałe zaplecze do nauki. W budynku tym istnieją pracownie przedmiotowe: biologiczna, chemiczna, fizyczna oraz dobrze wyposażone sale w nowoczesne pomoce dydaktyczne. W szkole tej jest również dobre zaplecze sportowe, natomiast przy Rajgrodzkiej boiska jako takiego jeszcze nie ma. Sala gimnastyczna również jest dużo mniejsza, niż ta na Nowomiejskiej. W momencie gdyby wszyscy uczniowie ze szkoły podstawowej uczyły się w budynku na Rajgrodzkiej, to w szkole musiałaby zostać wprowadzona dwuzmianowość. Uczniowie kończyliby zajęcia około godziny 17:00 bądź 18:00. Więc nie byłoby szans na organizację w szkole zajęć dodatkowych. Trudne byłoby także uczestniczenie dzieci w zajęciach pozaszkolnych tj. w szkole muzycznej, nauce dodatkowych języków obcych czy trenowanie w klubach sportowych. Ponadto, nauczyciele pracujący w różnych klasach musieliby pracować od godziny 8:00 niejednokrotnie do 18:00. Kodeks pracy na to nie pozwala, jak i karta nauczyciela, więc nie ma takiej możliwości - komentuje sprawę dyrektor szkoły Agnieszka Renata Milanowska.

Do takiej decyzji przychyla się również Dariusz Szkiłądź, kierownik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Augustowie:
- Demokratycznie, bo wolą większości rodziców, taka decyzja została przyjęta przez panią dyrektor, a my uważamy ją za mądrą w tym trudnym okresie. Uczniowie klas starszych tworzą tzw. "górkę demograficzną". Natomiast szkoła ma swoje parametry, myśmy jej nie rozbudowywali, ale remontowaliśmy. Zresztą nie ma potrzeby rozbudowywania szkoły, bo ten rocznik jest ostatnim rocznikiem tejże "górki". Od następnego roku radykalnie zmniejsza się liczba dzieci i przez przynajmniej 15 najbliższych lat nie będzie podobnego problemu. Uważamy, że rodzice podejmując taką decyzję stanęli na wysokości zadania, by uniknąć niechcianej przez nikogo dwuzmianowości.

"Traktujcie nas poważnie"

Według informacji podanych przez panią Milanowską przed podjęciem decyzji sprawa była dyskutowana z nauczycielami, rodzicami, jak i uczniami szkoły kilkukrotnie.
- Najpierw odbyła się rozmowa z nauczycielami, w której zaproponowałam kilka wariantów rozmieszczenia uczniów. Nauczyciele podzieleni na grupy wpisali argumenty za danym wariantem oraz przeciw. Dopisali również swoje pomysły, z czego wyklarowało się 8 różnych wariantów dotyczących rozmieszczenia uczniów wszystkich klas szkoły w dwóch budynkach. Te warianty zostały przedstawione na spotkaniu z samorządem uczniowskim, następnie przedyskutowane w klasach na godzinach wychowawczych, gdzie uczniowie wybierali najlepszą według nich opcję. Następnie samorząd, czyli również przedstawiciele klas siódmych, wybierali swój wariant. Kolejnym etapem było spotkanie przedstawicieli rodziców wszystkich klas, na którym również omówiłam wszystkie warianty. O zebraniu poinformowałam rodziców pisemnie. Rodzice którzy przyszli, a byli to przedstawiciele każdej klasy, również wybrali 2 warianty, m.in. ten w którym uczniowie klas siódmych i gimnazjalnych powinni uczyć się w budynku przy Nowomiejskiej. We wtorek 19 czerwca br. mieliśmy kolejne zebranie z rodzicami, na którym obecny był pan burmistrz. Wtedy to rodzice, którzy pojawili się po raz pierwszy, usłyszeli od tych, którzy byli na wcześniejszym spotkaniu, że był już czas na dyskusję i był czas na możliwość zmian, bo podjęliśmy decyzję. Tego samego dnia w szkole (we wtorek - przyp. red.) spotkałam się również z przedstawicielami siódmych klas, bo poprosili o takie spotkanie. Uczestniczyłam w nim ja oraz pan dyrektor. Uczniowie podawali swoje argumenty, ja kontrargumenty - opowiada przebieg konsultacji dyrektor Milanowska. - Wyjaśniałam uczniom złożoność problemu oraz starałam się uspokajać emocje. Ja wiem, że dla uczniów to może być trudne. Jednak argument, że chcą uczyć się w „starym” budynku, bo tam jest dobra atmosfera i miejsce, w którym się dobrze czują, to jedyny argument, który uczniowie ciągle powtarzają. Wyjaśnialiśmy z p. dyrektorem, że atmosferę tworzą ludzie i to tylko od nich zależy jak będą czuć się w innym miejscu. Rozumiem, że jest to dla nich ważne, ale skutki reformy, na którą nie mamy wpływu, są niestety różne. Uważam, że lepiej stworzyć odpowiednie warunki do nauki i nie pracować w szkole do późna wieczorem.

Decyzja jest zatem przemyślana i ma na celu również dobro uczniów siódmych klas, którzy muszą przygotować się do egzaminu. Z tej perspektywy ich oburzenie jest bezpodstawne. Jednakowoż uczniowie podkreślali w proteście, że w trakcie remontu obiecywano im powrót na Rajgrodzką i na obietnicy się skończyło. A w tym wieku obietnica ze strony dorosłych jest traktowana jak świętość, czy też zasada, która nie może być łamana. Dzieci w tym wieku badają i bacznie obserwują, jaki jest porządek świata. W momencie, kiedy dana im obietnica została złamana, uczniom mógł się ten porządek rozpaść, stąd, jak sami wykrzykiwali podczas manifestu, żądają teraz prawdy. Jak mówi pani dyrektor, we wrześniu 2017 odbyło się zebranie z rodzicami, kiedy to zapadła decyzja o czasowej przeprowadzce. Termomodernizacja rozpoczęła się w połowie września i wtedy rzeczywiście mogły paść słowa, skierowane do ogółu rodziców (nie tylko rodziców klas siódmych), że uczniowie będą jakiś czas na Młyńskiej, ale później wrócą do wyremontowanej szkoły.

Wiek uczniów związany jest z okresem buntu, jednak fakt, że w tym momencie nie jest to bunt indywidualny, ale bierze w nim udział zrzeszona grupa kilkudziesięciu nastolatków daje do myślenia. Zgodnie z psychologią dorastania dziecko w tym wieku chce mieć więcej wolności i zaufania. Chce być poważnie traktowane. Kiedy młodzież nie odczuwa zrozumienia, dochodzi do eskalacji buntu. Podobnie mogło stać się w tym przypadku. Spotkania dyrekcji z uczniami zaowocowały zrozumieniem przez część z przyszłych ośmioklasistów, dlaczego będą uczyć się w budynku przy Nowomiejskiej. Jednak postawa protestujących wskazuje, że próby działania zgodnie z zasadą "Najpierw wysłuchaj nastolatka" nie były skuteczne. By uniknąć manifestu najprawdopodobniej wystarczyło poświęcić tym uczniom jeszcze więcej uwagi, pozwolić przedstawić im ich punkt widzenia, nie walcząc z nimi na kontrargumenty i stawiając ich tym samym w pozycji przegranych, ale raczej zadając im pytania pełne szczerego zainteresowania i chęci, by sami doszli do odpowiednich wniosków. Bycie nauczycielem jest o tyle trudne, że nie oznacza wyłącznie bycia wykładowcą, przekazicielem wiedzy, ale przede wszystkim bycie dobrym wychowawcą.

Ostateczna decyzja o losach siódmoklasistów z "dwójki" zapadnie w sierpniu. Prace nad symulacjami konkretnych planów lekcji dadzą konkretne rozwiązania, co do rozmieszczenia. Wszystko wskazuje na to, że decyzje podjęte dotychczas są najlepsze, jeśli chodzi o odpowiednią organizację tej szkoły na rok szkolny 2018/2019 i zostaną one wcielone w życie. Myślimy, że wszyscy ostatecznie podjętą decyzją będą usatysfakcjonowani, motto istniejącego wcześniej Gimnazjum nr 2 im. Sybiraków brzmiało przecież: "...umieć żyć z innymi i dla innych...".

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.