• 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
piątek, 09 listopad 2018 17:10

Z psiego na nasze czyli zrozumieć psa

Napisane przez  PL

Wojciech Piechowski z psami pracuje od prawie 20 lat. Nie jest to żaden weekendowy trener po 10 - godzinnym kursie lecz człowiek z niezwykle ciekawym doświadczeniem.Ta historia ma swój początek w 1999 roku, gdy wychowany z psem, świeżo upieczony technik weterynarii zostaje powołany do odbycia zasadniczej służby wojskowej.

Trafia nie gdzie indziej, a do przewodników psów służbowych Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych. Tak chciał los, a rok później już decyzją Pana Wojciecha zwierzęta na dobre zagościły w jego życiu. W 2000 roku związał się z wojskiem na stałe i został skierowany na kurs Przewodników Psów Służbowych w Zakładzie Kynologii Policyjnej CSP w Sułkowicach. Poznał tam tajniki tresury psów w zakresie posłuszeństwa, pracy węchowej i kynologii. Po około 6 miesiącach wraz ze swoim pierwszym podopiecznym o imieniu Roki zdał egzaminy na ocenę bardzo dobrą. Rozpoczął służbę w Biurze Ochrony Rządu jako starszy pirotechnik-przewodnik psa specjalizującego się w wyszukiwaniu zapachów materiałów wybuchowych. W tym czasie systematycznie podnosił swoje kwalifikacje, uczestniczył w licznych kursach i treningach. Było to sprawdzane corocznymi egzaminami ze sprawności użytkowej psa tzn. posłuszeństwa, reagowania na komendy i pracy węchowej. W czasie swojej służby wyszkolił i pracował z wieloma psami, a jako przewodnik w Biurze Ochrony Rządu brał udział w zabezpieczeniu parlamentu, pielgrzymek Papieży, wielu delegacji zagranicznych jak i naszych Vip-ów.

Dzisiaj swoją wiedzę przekuwa w pomoc augustowskim właścicielom czworonożnych przyjaciół.

Panie Wojciechu, jakie błędy najczęściej popełniają właściciele?

Najczęstsze błędy, jakie popełniają opiekunowie psów, to brak konsekwencji i zbyt szybkie poddawanie się, tzw. odpuszczanie psu. Podstawowa zasada szkolenia to konsekwencja w działaniach. Każdy pies wymaga indywidualnego podejścia, ale jedno łączy je wszystkie - by zrozumieć intencje właściciela, potrzebują konsekwencji.

Z jakimi kłopotami zwracają się do Pana?

Najczęstszym problemem jest brak posłuszeństwa, który skutkuje innymi niepożądanymi zachowaniami psa. Bez podstaw posłuszeństwa nie ma możliwości zapanowania nad naszymi pupilami, dlatego to od nich zaczynamy każde szkolenie. Uczymy chodzenia przy nodze, na smyczy, stania, siadania, warowania, pozostawania. W procesie tym bardzo ważna jest także praca opiekuna, ponieważ uczy się on razem z psem. Chodzi tu o prawidłowe wydawanie komend, zasady chwalenia psa jak i jego karcenia. Bardzo ważne jest to aby psu sygnalizować swoje oczekiwania w odpowiedni sposób, barwą głosu i sposobem artykułowania komend.

Jak długo trwał trening z najtrudniejszym dotąd przypadkiem?

Jest to kwestia bardzo indywidualna, zależy ona przede wszystkim od predyspozycji psa, jego charakteru, usposobienia. Ogromnym czynnikiem, który ma wpływ na długość szkolenia, ma także determinacja opiekuna. Najdłużej szkoliłem psa około 6 miesięcy, ale były to szkolenia specjalistyczne. Prawda tez jest taka, że nie można poprzestać na szkoleniu i po jego zakończeniu zrezygnować z poznanych zasad czy ćwiczeń. Z psem trzeba cały czas pracować. Na przestrzeni lat zauważyłem, że w pewnym momencie zaczyna to sprawiać przyjemność zarówno właścicielowi jak i jego podopiecznemu.

Czy są właściciele, z którymi nie da się pracować?

Do tej pory nie spotkałem się z takimi osobami. Każdy kto się do mnie zgłasza, zgłasza się z psem jako członkiem rodziny. Praca polega na ustaleniu zasad, które w każdym domu obowiązują.

Co jest najtrudniejsze w takiej pracy?

Każdy pies i jego opiekun to tak naprawdę indywidualny duet który należy obserwować i znaleźć odpowiedni sposób na wspólną pracę. To tak naprawdę jeden organizm. Bywa tak, że to właśnie opiekun wynosi ze szkolenia ogromna wiedzę. Wcześniej pewnych spraw nie widział, a nawet nie sądził że coś może być przyczyną niewłaściwego zachowania psa.

Co daje szczególną satysfakcję?

Ogromną satysfakcję dają postępy w szkoleniu, jest to napęd zarówno dla opiekunów, psów jak i dla mnie. Bardzo cieszy kiedy widzę, że właściciele z czasem właściwie odczytują mowę psa i w tym duecie świetnie się dogadują. Wtedy tworzy się więź emocjonalna psa z jego opiekunem. To cieszy gdy np. zwykle nie do opanowania, najmniejszy nasz pies nauczył się posłuszeństwa i z ogromną frajdą chodzi przy nodze.

Czy są zachowania psów, na które nie da się wpłynąć?

Nie ma takich zachowań. Najmocniejsze są te instynktowne takie jak obsikiwanie przedmiotów, gryzienie, załatwianie się w miejscach nie przeznaczonych do tego, ale wszystkie one są do skorygowania, jeżeli tylko psu wyznaczymy granice. Równie ważne jest byśmy zapewnili mu odpowiedni standard życia oraz zadbali o załatwianie jego potrzeb fizjologicznych.

Jakie zabawy warto proponować swojemu pupilowi?

Bardzo fajną zabawą jest praca węchowa, daje psu ogromną satysfakcję znalezienia jakiegoś przedmiotu. Dodatkowo nagroda za sukces czyni go prawdziwym zwycięzcą. A nagrody mogą być różne: pochwała, smakołyk, zabawka do pogryzienia, piłeczka. Pies jest bardzo oddanym towarzyszem i nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nawet najmniejsza rzecz zrobiona dla niego i z nim ogromnie cieszy.

Skoro jesteśmy przy bliskości, czy spanie z psem źle wpływa na jego zachowanie? Wielkie, wpatrzone w nas oczyska proszące o zgodę na spanie pod ciepłą kołderką często łamią wszelkie postanowienia.

Uważam, że spanie z psem nie ma dobrego wpływu na relacje między opiekunem, a psem. Pies potrzebuje ściśle określonych granic. Bez nich zaciera się granica między tym co psie, a co ludzkie. To są bardzo mądre i sprytne stworzenia i wykorzystają każdą nieuwagę opiekuna aby poszerzyć swoje terytorium, dobrym sposobem na to jest wleźć nam do łóżka.

Jeśli mógłby Pan dać jedną dobrą radę właścicielom szczeniąt to byłaby to...?

Konsekwencja. Wiem, że częstym problemem jest załatwianie się szczeniąt w domu. I tutaj najlepszym sposobem aby szczeniaka tego oduczyć, jest bardzo częste wyprowadzanie go na zewnątrz i wylewne nagradzanie za każdy sukces. To może być smakołyk- ale równie dobrze sprawdzi się pochwała, pieszczota.

A dla właścicieli już dorosłych zwierząt?

Z dorosłymi psami jest podobnie. To my, jako opiekunowie, powinniśmy pokazywać co jest dobre, a co złe. Za dobre zachowania należy nagradzać, a złe eliminować okazując niezadowolenie. Może to być podniesiony głos, brak smakołyka, brak pogłaskania. W ten sposób komunikujemy z psem.

Jakie są Pana dalsze plany ?

Na chwilę obecną prowadzę zajęcia indywidualne. Być może w przyszłości uda mi się zgromadzić tylu opiekunów, że będzie można poprowadzić zajęcia grupowe. Bardzo chciałbym aby wśród właścicieli psów wzrosła świadomość potrzeby szkolenia swoich podopiecznych, również poprzez takie zajęcia i kontakt z innymi psami.

Gdzie mogą Pana znaleźć augustowscy właściciele psów?

Mam swoją stronę na Facebooku- „Szkolenie psów Augustów”, zapraszam też do kontaktu mailowego Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Pan Wojciech na co dzień mieszka z emerytowanym psim poszukiwaczem ładunków wybuchowych oraz...maleńkim Chihuahua. Masywny owczarek, który potrafi przekazać swojemu informacje nie tylko o obecności ładunku, a w przypadku trotylu nawet o jego rodzaju, daje się najzwyczajniej w świecie wykiwać swojemu psiemu współmieszkańcowi.
Kiedy to owczarek dostaje karmę, maluch natychmiast biegnie, by przy bramie obszczekiwać rzekomo grożące jego domowi niebezpieczeństwo - starszy i większy natychmiast spieszy mu z pomocą. Rozgląda się uważnie, cóż to za niesamowite zło zagraża jego rodzinie - i gdy po pewnym czasie zupełnie nic nie dostrzega, wraca do ....nieco podkradzionej wiadomo przez kogo zawartości swojej miski.

Wieloletnia praca z psami przyniosła doświadczenie, które bywa nieprzecenione gdy pojawiają się problemy w komunikacji między zwierzęciem, a jego ludzką rodziną. Nie ma bowiem złych psów, są tylko źle prowadzone bądź sfrustrowane nieodpowiednią komunikacją. Warto zwrócić się wtedy o pomoc i dogadać w taki sposób, by wspólne życie było przyjemne dla obu stron.

Komentarze  

#1 fryta 2018-11-13 15:19
błagam, z daleka od szkolenia z posłuszenstwa, które złamie charakter psa, do tego stopnia ze psa trzeba bedzie uspic, bo tsanie sie niebezpiecznyc dla ludzi.. Szkody w psiej psychice bedą nie do naprawienia.
Cytować

Dodaj komentarz

Jeżeli dodajesz komentarz jako "gość", pamiętaj że przed publikacją musimy go zatwierdzić (co może trochę potrwać).

Nie chcesz czekać na zatwierdzenie komentarza? Zaloguj się, wtedy komentarze będą publikowane automatycznie od razu po ich dodaniu przez Ciebie.


Kod antyspamowy
Odśwież

Zakład stolarski
Foto Bajka - Fotograf
MIRAD - Bar przy kominku
^ REKLAMA ^

Publikacje wg daty:

« Grudzień 2018 »
Pn Wt Śr Czw Pt Sb Nie
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Inter Meble
Tepete - Auto zastępcze
Usługi teletechniczne
Weterynarz
Opał klasy PREMIUM
^ REKLAMA ^
KA-MIX
Pan Ząbek
^ REKLAMA ^