• 1
  • 2
  • 3
wtorek, 21 kwiecień 2015 14:02

Bez konkretów

Napisała

Sporo wniosków wpłynęło do miejskiej komisji rozwoju. Zwołane na 20 kwietnia posiedzenie rozpoczęto więc od ich rozpatrzenia. Część starano się omówić na bieżąco, choć i tak stawało na tym, że ostateczne decyzje nie padły, inne odłożono od razu na kolejne spotkania (m.in. kwestię realizacji ulicy Wilczej, która ma zostać poruszona za tydzień).

Na dłużej zatrzymano się nad wnioskiem Towarzystwa Miłośników Ziemi Augustowskiej dotyczącym ustalenia jednego zarządcy dla dróg znajdujących się w granicach Augustowa, a dokładnie – przejęcia ulic powiatowych przez miasto. Jak argumentował obecny na sali prezes Towarzystwa, Marian Dyczewski, podział ulic w mieście na ulice miejskie i powiatowe przysparza wielu problemów zarówno użytkownikom, jak i zarządcom. Dodał także, że jego zdaniem tylko wtedy, kiedy będą miały jednego gospodarza, uda się ruszyć z ich budową i remontami.

W odpowiedzi usłyszał, iż miasto na dzień dzisiejszy nie jest w stanie finansowo sprostać takiemu zadaniu, zwłaszcza że aż 70% ulic w mieście to drogi powiatowe. W dodatku, jak zaznaczył burmistrz, w rozmowie ze starostwem żadna propozycja przekazania środków za ich przejęcie nie padła. W tym tygodniu ma być znana wykładnia prawna na temat tego, czy, tak jak sugerowali wnioskodawcy, podatek od paliwa przekazywany jest zarządcy drogi na jej utrzymanie. Jednak jeżeli nawet okaże się, że za drogą idzie pewne dofinansowanie, kwestia i tak będzie wymagała, co podkreślił burmistrz, głębokiego zastanowienia. Jeśli zaś chodzi o przebudowę ulic, radny Dobkowski wyraził przypuszczenie, że może zdarzyć się tak, że w chwili przejęcia ulic powiatowych przez miasto powiat nie będzie włączał się finansowo w ich modernizację. – Szybciej zrobimy je wspólnie z powiatem niż sami – ocenił. Na tym temat na razie przerwano.

Podczas komisji wróciła również sprawa spotkania burmistrza z przedstawicielami branży turystycznej. Wywołało ją pismo od Augustowskiej Organizacji Turystycznej, w którym oznajmia, iż jej członkowie poczuli się dotknięci słowami pełnomocnik ds. promocji i kierowanymi w ich stronę zarzutami dotyczącymi m.in. przeznaczania 90% składek członkowskich na administrację. "Należy zauważyć, iż w AOT pracuje obecnie jedna osoba, która miesięcznie otrzymuje netto 1459,48 zł. Przy minimalnym wynagrodzeniu krajowym netto 1286,16 zł wynagrodzenie kierownika biura nie jest naszym zdaniem zbyt wygórowane. Zarząd pracuje całkowicie społecznie, nie pobiera wynagrodzenia ani premii" – wyjaśniła organizacja.

W piśmie pojawiły się również zastrzeżenia co do samego przebiegu spotkania: "Proponowane przez Panią Pełnomocnik działania w zakresie promocji miasta nie były konsultowane z nikim. Jest to jej własny punkt widzenia tworzący niepotrzebny zamęt i negatywnie wpływający na całą branżę turystyczną. Kluczem do sukcesu jest współpraca i dialog, może zatem czas zacząć wspierać branżę turystyczną i współpracować ze wszystkimi zaangażowanymi w rozwój turystyki w Augustowie. Świadczy o tym ilość zainteresowanych osób obecnych na spotkaniu, z branżą turystyczną trzeba się liczyć, nie wolno ich lekceważyć a takie odnieśliśmy wrażenie".

Inne odczucia wyniósł ze wspomnianego spotkania burmistrz. – Sygnały, które teraz do nas docierają, są pozytywne – stwierdził, informując przy tym, że w planach jest kolejne spotkanie, ale już w nieco węższym gronie. Obecni na posiedzeniu komisji mieszkańcy miasta związani z branżą turystyczną zgodzili się jednak z opinią AOT-u. Nastąpiła również wymiana zdań na temat planów rezygnacji z targów turystycznych. Radny Świątkowski zaapelował do burmistrza, by z nich nie rezygnować. Padła również prośba od jednej z mieszkanek miasta o wsparcie organizacyjne w tym zakresie. Miasto wykupuje większą powierzchnię, odsprzedaje stoiska branży, a warunkiem takiego atrakcyjniejszego miejsca jest opatrzenie go nie tylko logo własnej firmy, lecz także herbem Augustowa – podsunęła rozwiązanie. Kwestia targów nie została więc jeszcze przesądzona.

Z innych spraw omówiono, a raczej rozpoczęto omawiać, m.in. problem braku miejsc parkingowych na osiedlu Marii Konopnickiej, możliwość przekazania działki miejskiej Stowarzyszeniu Ogrodowemu Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. Armii Krajowej w Augustowie i kwestię ścieżek pieszo-rowerowych, których całościowy system ma zostać opracowany jeszcze w tym roku. Przewodniczący komisji dopytywał też o możliwość wykończenia bulwarów przy Kanale Bystrym w prostszej formie z pozostawieniem ścieżki gruntowej. W związku z tematem na posiedzenie przybyli przedstawiciele dzielnicy Ślepsk, którzy zwrócili uwagę, że ciąg pieszy lub pieszo-rowerowy jest wręcz niezbędny przy ulicy Rajgrodzkiej z uwagi na bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów korzystających z pozbawionej chodnika drogi i pytali o możliwość jego realizacji. Do sprawy wrócimy szerzej.

Na koniec posiedzenia padło z sali jeszcze jedno pytanie: jakie projekty związane z dotacjami unijnymi i mające na celu powstanie miejsc pracy są w tej chwili wykonywane przez miasto. Odpowiedź była zgoła zaskakująca, a dał ją radny Artur Kleczkowski. – Na etapie dzisiejszych rozważań niedobrym by było, jakby niekorzystnym dla miasta, żebyśmy o tym informowali – powiedział, wywołując tym oburzenie pytającego. Swe niefortunne sformułowanie próbował zaraz naprawić, tłumacząc: – Założenia są takie, by zamknąć strefę uzdrowiska i sprawę z uzdrowiskiem oraz przygotować strefę pod inwestycje. To tyle. Jeżeli będziemy mieli bardziej konkretne informacje dla mieszkańców, oczywiście je przekażemy. Jeżeli są prowadzone rozmowy, a nie ma konkretnych ustaleń, to trudno nam teraz mówi o tym, że coś zostało zrobione.

Sytuację postanowił ratować Mirosław Karolczuk. – Naprawdę staramy się tego tematu nie przespać – mówił, wyjaśniając, że nie ma jeszcze rozpisanych konkursów na dofinansowania zewnętrzne ani szczegółowego opisu priorytetów. Dodał, że obecnie tworzone są dokumenty, bez których nie da się ubiegać o środki unijne, takie jak strategia rozwoju gminy, program gospodarki niskoemisyjnej, plan rewitalizacji obszarów miejskich. – Z chwilą, kiedy nasze miasto złoży pierwszy konkretny wniosek, naprawdę o tym powiemy. Zresztą przy niektórych wnioskach na pewno będziemy się spotykać na etapie ich formułowania, bo być może warto będzie posłuchać spojrzenia mieszkańców na dany temat – zapewnił. – Na dzień dzisiejszy przygotowujemy się – podsumował. – Prosimy o trochę cierpliwości, o trochę zrozumienia – dodał od siebie Wojciech Walulik.

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot