• 1
  • 2
piątek, 06 kwiecień 2018 18:10

MMA w Augustowie ma się dobrze - wywiad z Szymonem Pisarewiczem

Napisane przez Anita Klebanowska
Szymon Pisarewicz Szymon Pisarewicz Select MMA & BJJ Augustów

Szymon Pisarewicz to 29-letni augustowski zawodnik oraz trener BJJ i MMA, dwukrotny medalista Mistrzostw Europy Federacji IGF. Wygrywając walki z zawodnikami z największych gymów w Polsce i Europie, udowadnia, że dzięki mobilizacji można wiele osiągnąć. Poznajmy go i jego team z Select MMA & BJJ Augustów.

Skąd inspiracja tym sportem? MMA nie jest zbyt popularną dyscypliną.

Wszystko zaczęło się od oglądania gal Konfrontacji Sztuk Walki w 2010 roku. Wtedy mnie to zainspirowało.

A jak z inspiracji przeszedłeś do praktyki?

Szukałem klubu w Augustowie, który się tym zajmuje i w ten sposób trafiłem do Augustowskich Kormoranów, do trenera Artura Łapińskiego, który zaszczepił we mnie tego bakcyla. Trenowałem wtedy, jak się okazało, od razu w grupie zaawansowanej.

Czyli zostałeś wrzucony na głęboką wodę, ale wyszło to na dobre?

Tak, zdecydowanie.

Największe sukcesy?

Startowałem w paru turniejach. Pierwszym z największych moich sukcesów było zdobycie złota w kategorii do 83 kg podczas Mistrzostw Europy w Grapplingu w 2015 roku. Mistrzostwa te odbyły się w Białymstoku. Kolejnym sukcesem było 3. miejsce podczas Mistrzostw Europy w Grapplingu w roku 2016, na Litwie. W bodajże 2015 roku w Mistrzostwach Polski Puchar Żołnierzy Wyklętych również wywalczyłem złoto. Ostatni raz walczyłem w zeszłym roku na Mistrzostwach Brazylijskiego jiu-jitsu w Suwałkach. Brałem udział w kategorii do 94 kg i wygrałem ją. Od tamtej pory nie startowałem. W najbliższych planach mam pod koniec kwietnia wystartować w międzynarodowych zawodach w Poznaniu. Mam na uwadze również kolejne Mistrzostwa Europy, pod koniec października.

Pierwsze walki?

Pierwsza walka... Mieliśmy duże opóźnienie. Według planu miałem wejść na matę o 16:00, niestety moja walka zaczęła się dopiero o 22:30, gdzie o 22:55 mieliśmy spowrotem pociąg do Augustowa ze Szczecina. Wygraną praktycznie walkę przegrałem wtedy w ostatnich minutach. To był pierwszy taki start. Duża impreza, dużo stresu, ale powoli człowiek zaczął się wdrażać.

Ciekawsze sytuacje?

Jeździłem troszkę po Polsce, trenowałem z ludźmi, ze Zbyszkiem Tyszką - jednym z najlepszych zawodników w Europie, jeżeli nie na świecie. Również z Mateuszem Gamrotem, z którym miałem przyjemność wspólnie trenować podczas obozów przygotowujących do większych imprez, gdzie było naprawdę sporo zawodników z czołówki Europy. Wychodzę z założenia, że od znanych zawodników można naprawdę wiele rzeczy podłapać i warto wyjeżdżać na takie imprezy jak najczęściej.

Jaką pełnisz rolę w Select MMA & BJJ Augustów?

Aktualnie jestem trenerem i czynnym zawodnikiem.

Jak znalazłeś się w tym miejscu?

W mocnym skrócie: po współpracy z Augustowskimi Kormoranami wyjechałem na jakiś czas z Augustowa. Po powrocie nawiązałem współpracę z Piotrkiem i dzięki jego uprzejmości mam możliwość trenowania tutaj, na tym gymie. Nawiązałem współpracę również z ogólnopolskim klubem Dragon's Den, a naszym głównym trenerem jest Krzysztof Łukaszewicz.

Ile osób w Augustowie interesuje się obecnie tym sportem?

W tej chwili mam grupę ok. 13 osób, które na bieżąco trenują. U mnie prowadzimy zajęcia grupowe jak i personalne, indywidualne treningi. Zajmujemy się Brazylijskim JJ, grapplingiem i MMA.

W okolicy nie masz sobie równych?

Konkurencja jest na każdym kroku a my włąściwie jesteśmy klubem raczkującym, bo zaczęliśmy pod banderą trenować od października zeszłego roku. Mamy swoich kolegów czy też kluby, które również należą do Dragons Den w Ełku, w Białymstoku. Z nimi wymieniamy się nie tyle umiejętnościami co wiedzą techniczną. Istnieją też kluby w Suwałkach, w Augustowie wspomniany już klub Augustowskie Kormorany, który reprezentuje naprawdę wysoki poziom. My dopiero zaczynamy.

Zaczynacie i jestescie otwarci na nowe twarze?

Jak najbardziej. Nabór trwa cały czas. Grupa początkująca rośnie, z miesiąca na miesiąc przychodzi coraz więcej osób. Nie ma tutaj podziału na wiek, każdy kto ma chęć, może do nas przyjść i spróbować. Jest bezpiecznie, mamy profesjonalne zaplecze, maty, ring, sprzęt do treningu siłowego, wszystko co potrzeba do sportów walki z treningiem siłowym.

To właśnie widzę. A czy jest to Twój zawód? Wszystko wygląda bardzo profesjonalnie...

Nie. Robię to z pasji, z hobby, dzielę się tym co potrafię z ludźmi. Zawodowo zajmuję się czymś innym, a po pracy przychodzę tu codziennie. Trenujemy w grupie 3 razy w tygodniu. Sam trenuję codziennie.

Jakie według Ciebie powinna mieć cechy osoba, która może sprawdzić się w tym sporcie? Która chciałaby spróbować, ale ma wątpliwości, czy się nadaje?

Przede wszystkim nie można się bać, trzeba zacząć, nie mówić, że jestem jeszcze za słaby, muszę chodzić na siłownię i wyrobić kondycję. Po to mamy treningi, żeby wyrobić kondycję. Na początku zaczynamy delikatnie, początkujących nie rzucamy na głęboką wodę. Nie trzeba się zniechęcać, ale raczej zaprzeć się i cały czas do przodu. Samemu próbować, ale też śledzić cały czas co się dzieje na scenie BJJ/Grappling i MMA w Polsce i na świecie. Myślę, że głównie chodzi o tę całą zajawkę. Jeżeli dołączy do nas ktoś, kto nie będzie się poddawał, to na pewno dużo osiągnie.

Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów Tobie, jak i całemu teamowi z Select MMA & BJJ Augustów.

Z tego miejsca chciałbym pozdrowić trenera Artura Łapińskiego. Wszystkie osiągnięcia zawdzięczam właśnie mu. Pozdrawiam również Head Coucha Dragon's Den - Krzysztofa Łukaszewicza. Chciałbym również podziękować Pawłowi i Sylwii Bielawskim za pomoc i wsparcie od samego początku mojej przygody ze sportem.


Z Szymonem Pisarewiczem rozmawiała Anita Klebanowska

 

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.