• 1
  • 2
  • 3
piątek, 13 kwiecień 2018 19:22

"Nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać grać" - wywiad z Oliwią Kiołbasa

Napisane przez Anita Klebanowska
Oliwia Kiołbasa Oliwia Kiołbasa

Oliwia, mistrzyni w szachach pochodząca z Augustowa, niebawem kończy 18 lat. Życzymy wielu sukcesów i pytamy, czy dorosłe życie wiąże z szachami.

Powróćmy do Twoich początków. Jak zaczęła się Twoja przygoda z szachami i ile miałaś wtedy lat?

Miałam niecałe 7 lat. Podpatrzyłam jak gra starszy brat i zazdrościłam mu, że często wraca z turniejów z nagrodami, więc sama też chciałam się nauczyć. Pierwszą osobą, która zauważyła mój talent był Borys Alijew, który polecił, żebym zagrała na Mistrzostwach Województwa Przedszkolaków i Młodzików. Niecały rok później pojechałam na Mistrzostwa Polski do lat 10, gdzie nawiązałam współpracę z trenerem Alexandrem Kachurem, który w 2010 roku doprowadził mnie do Mistrzostwa Europy.

Jak uważasz, jakie cechy powinna mieć osoba nie tyle grająca w szachy, co osiągająca w nich naprawdę dobre wyniki?

Dobre wyniki biorą się przede wszystkim z ciężkiej pracy, która wymaga dużo dyscypliny i samozaparcia. Bardzo często są to wielogodzinne, codzienne treningi. W trakcie turnieju przy szachownicy najważniejsza jest cierpliwość, gdyż jedna partia może trwać nawet do 7 godzin. Inne bardzo cenne cechy to opanowanie oraz umiejętność zarządzania czasem.

Czy swoją przyszłość wiążesz z szachami?

Tak. Zdecydowanie.

W jaki sposób będziesz kontynuować swoją przygodę z szachami?

Ciężo mi odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ szachy są sportem, który bardzo trudno zamienić w swoją pracę, jednak mam nadzieję, że uda mi się to zrobić. Na razie planuję dać z siebie wszystko i solidnie trenować przez najbliższe kilka lat, jednocześnie godząc to ze studiami, a później zdecyduję w którą stronę będę chciała pójść. Na pewno nie wyobrażam sobie, że mogłabym całkowicie przestać grać, więc w mniejszym lub większym stopniu zostaną ze mną na całe życie.

Utarło się, że szachy są sportem dość flegmatycznym i spokojnym. Wydaje mi się jednak, że graczom, szczególnie tym reprezentującym tak wysoki poziom, mogą jednak dostarczyć emocji. Czy to prawda?

Ciężko jest zupełnie wyłączyć emocje w trakcie partii, zwłaszcza gdy się coś przeoczy lub znajdzie bardzo ładne taktyczne uderzenie. Jednak zawsze staram się "zejść na ziemię" i wytrwać do końca w pełnym skupieniu. Dopiero po skończonej partii daję sobie pewien czas na uwolnienie wszystkich uczuć, jakie mi towarzyszyły przez poprzednie kilka godzin.

"Pokerowa twarz", jak się okazuje, ma zastosowanie również przy grze w szachy. A kiedy najbliższy turniej? Jakie masz plany?

Będzie to Memoriał im. Mieczysława Najdorfa lub Drużynowe Mistrzostwa Europy Juniorów, więc do lipca mam czas na solidne przygotowanie. Zdecydowanie najważniejszymi turniejami w tym roku będą dla mnie Mistrzostwa Europy i Świata juniorów, odpowiednio w sierpniu i październiku. Jest to ostatni rok, gdy mogę zagrać w tych turniejach, więc oczywiście planuję wrócić z medalami.


Będziemy trzymać kciuki!

Korzystając z okazji, chciałabym bardzo podziękować moim najbliższym, którzy przez te wszystkie lata mnie wspierali i sprawili, że zaszłam tak daleko, przede wszystkim mojej mamie, która przez pierwsze lata jeździła ze mną na wszystkie turnieje a później śledziła na bieżąco wszystkie rozgrywane przeze mnie partie, często stresując się nimi nawet bardziej niż ja.


Z Oliwią Kiołbasa rozmawiała Anita Klebanowska

Skomentuj

W związku ze zmianą systemu komentarzy, użytkownicy zarejestrowani przed dniem 18.04.2019r. muszą na nowo utworzyć konto na portalu, ponieważ konta użytkowników oraz komentarze ze starego systemu nie były migrowane.

DrewSot